skoro maszyna naprawiona - albo inaczej - skoro
CUDOWNIE zaczęła działać,czas coś szyć.
Niedziela i kawałek soboty zeszły mi na tworzeniu kocyków - wszak wiosna puka i klienci chętniej się gają po rzeczy cieńsze i kompletu pościeli.Nieśmiertelne serduszka;).




kocyki cieńsze i grubsze,z aplikacjami.I znów serduszka - taka jestem zakręcona w tym temacie ale ładne to ;).
I pościel chłopięca. Od razu szyję po dwa komplety,bo łatwiej i zawsze jak się sprzeda drugi jest na podorędziu.
Moje zajączki i pieski poprzednie poszły jak burza.Aż serducho się raduje jak klientowi się podoba.