środa, 28 lutego 2018

Huśtawka czyli Cztery pory roku.

szyję kolejną narzutę. Też z tych sporych a nawet wielkich. ma mieć 240*240 ( praktyce wychodzi ciut więcej bo wolę tak niż zaniżyć rozmiar) Miało być o miłości, o przemijaniu,o siedlisku...jak to połączyć? No jakoś tak to mi wyszło na początek:



Na początku była ławeczka.Ławeczka wśród brzózek.Ale chorując wymyśliłam huśtawkę,bo życie takie jest.Raz na górze,raz na dole,wiadomo.

2 komentarze:

  1. To jest piękny projekt,trafia w nastoje!

    OdpowiedzUsuń
  2. Rewelacyjny, nastrojowy obraz.
    Piękny.

    OdpowiedzUsuń