tym razem kolejna pościel do łóżeczka.
Pościel do kupienia w sklepie internetowym.Link w prawym górnym rogu;).
A w pracowni na poddaszu tak :
i tak
Czyli nie dosć że hmmmm,chłodno to i ciemnawo.Przeniosłam się do kuchni z szyciem aplikacji,jednak większe rzeczy muszę robić tam.Nie ma zmiłuj.
poniedziałek, 27 stycznia 2014
wtorek, 21 stycznia 2014
sowie drzewo....
gromadka powinna gdzieś mieszkać więc...
jestem zadowolona, wyglada na to że nieźle mi to wyszło:)).Sówki są przymocowywane na rzep,można je zdejmować i zamieniać miejscami.
jestem zadowolona, wyglada na to że nieźle mi to wyszło:)).Sówki są przymocowywane na rzep,można je zdejmować i zamieniać miejscami.
czwartek, 16 stycznia 2014
wtorek, 7 stycznia 2014
narzuta dla córki;)
jest fanką crossów.Posiada takowego i nieźle na nim jeździ !!!
no i na ścianie ma, i na koszulce ma,i na spodenkach ma ;)
no to teraz na łózka MA:
narzuta - 2,5*1,6m wykończona czarnymi frędzelkami,po "lewej stronie" szara. Całość z mięciutkiego polaru - może jako koc służyć ;)
no to teraz na łózka MA:
narzuta - 2,5*1,6m wykończona czarnymi frędzelkami,po "lewej stronie" szara. Całość z mięciutkiego polaru - może jako koc służyć ;)
środa, 18 grudnia 2013
niedziela, 15 grudnia 2013
Głodzilla
dobra znajoma zapytała : - uszyjesz ?
- nooooo - stwierdziłam bez entuzjazmu albowiem nie lubię tych reklam a sama maskotka mnie wkurza;>
No ale...
I tak hm,wynajdywałam milion rzeczy które musiałam zrobić i NIE szyłam.
Aż do wczoraj.Gość przyjechał ,przecież może zabrać dla siostry pomyślałam;).
I hm,dość późno przejrzałam internet jak to to wygląda chciałam wiedzieć.Jak wygląda DOKŁADNIE.
O jej....całość do zrobienia ale mordka?!? Ten wyraz pyska...;>>>
I wzór skąd?
ANO z głowy ,wszak co to dla mnie i to na ostatnią chwilę co nie?:). Wino kupiłam , i posiłkując się tym odprężającym napitkiem, narysowałam,odrysowałam,wycięłam,przycięłam,szyłam ręcznie i maszynowo,i wypychałam a dziś haftowałam napisy - ale ich tutaj nie ma;).
Ta daaaaam!!!
mają około 52 cm wysokości...
no bo to DWA głody...;)
I wzór skąd?
ANO z głowy ,wszak co to dla mnie i to na ostatnią chwilę co nie?:). Wino kupiłam , i posiłkując się tym odprężającym napitkiem, narysowałam,odrysowałam,wycięłam,przycięłam,szyłam ręcznie i maszynowo,i wypychałam a dziś haftowałam napisy - ale ich tutaj nie ma;).
Ta daaaaam!!!
mają około 52 cm wysokości...
no bo to DWA głody...;)
środa, 11 grudnia 2013
nadgorliwość gorsza od faszyzmu...
klientka zamówiła wczoraj prześliczne łóżeczko.Białe + kawa z mlekiem jako dodatek.
Miała dziś odebrać.
Pomyślałam uszyję jeszcze na szybko jakąś pościel w podobnej tonacji.mam kilka ale w głowie miałam jedną z takich co to bardzo ładnie się sprzedawała i spokojna,delikatna i elegancka:).
Szyłam wiadomo,po pracy czyli gdzieś od siódmej wieczorem do 23...
Dziś rano końcówka,wiec o siódmej już myk do pracowni i szyję i szyję, i zrobiło się jasno i prasuję i ...
Po pościeli...
Materiał kremowy niestety ma wadę POTĘŻNĄ cały w białe plamy...Plamy na kremowo-waniliowym tle przy świetle sztucznym nie do zobaczenia!!!
Przejrzałam resztę - 10 metrów ,to samo...No ręce mi opadły !
jak mogli sprzedać taki wadliwy materiał ?!? Nie uwierzę ,że przy odmierzaniu i składaniu nie widzieli !
Tyle pracy na marne...
I nie,nie da się naszyć coś tam,bo naszycie aplikacji też MUSI BYĆ Z SENSEM !
Na dokładkę pani zadzwoniła rezygnując z zakupu,bo to miało być na prezent ale osoba obdarowywana stwierdziła że jej się nie podoba...
jakbym NIC nie robiła,byłabym wygrana a tak...
Chyba mi trochę smętnie;/
Subskrybuj:
Posty (Atom)








