Znów Łysy,znów kłopoty ze snem i samopoczuciem.
Wczoraj oglądałam sobie swoje kolana.Zwykle tego nie robię.No bo co tam KOLANKO,tak?
Chodzę w spodniach,nie widać.Ale wczoraj coś mnie podkusiło,a mam spore lustro w łazience,bardzo spore i...GDZIE SĄ ?!?
Co się z nimi porobiło? To coś moich zgrabnych kolan nie przypomina;/.
Do tego głowa mnie boli,nie chce mi się wyjść z psicą,za oknem fuj i zimno.
Do tego zrobiłam na szydełku płaszczyk dla lalki.Lalki której jeszcze nie mam.Dorobiłam do tego sukienkę i - jak płaszczyk to nie sukienka,obie opcje się wykluczają.Czyli że co ? Dwie lalki na tapecie?
środa, 9 listopada 2011
poniedziałek, 31 października 2011
żółcie
w parku żółto.Złoto,czasami brązowo...
Lubię chodzić tam jesienią.Te widoki to dzięki naszej Psicy.Do głowy by mi inaczej nie przyszło chodzić do parku wczesnym rankiem;)
park odwiedzam prawie że co dzień.dziwne , do czego mogą zmusić nas zwierzęta.
Hm,mamy też wiewiórki.Może pokuszę się by przynieść im trochę orzechów z ogrodu?
Lubię chodzić tam jesienią.Te widoki to dzięki naszej Psicy.Do głowy by mi inaczej nie przyszło chodzić do parku wczesnym rankiem;)
park odwiedzam prawie że co dzień.dziwne , do czego mogą zmusić nas zwierzęta.
Hm,mamy też wiewiórki.Może pokuszę się by przynieść im trochę orzechów z ogrodu?
środa, 26 października 2011
nogi,nogi,roztańczone
czy na pewno to nie wiem,ale mogą być;)
A ja dostałam sporo fajnych ścinków i resztek materiałów do mamy i myślę.Nad królikiem myślę.
Ale jak na szydełku zrobiłam kieckę,płaszczyk i butki to nie bardzo,muszę uszyć specjalną panienkę do tego.
A sny?
otóż rzucały się nożami.panienki śliczne.siedziały w kręgu i po nogach!po nogach!
bez agresji,to taka gra miała być.trafi-nie trafi.
I zbudziłam się NAGLE z okropnym bólem gardła.
Sen mara...kurcgalopkiem popić wody,bo chyba spałam z otwartymi ustami i śluzówka wyschła nad wymiar;>
A ja dostałam sporo fajnych ścinków i resztek materiałów do mamy i myślę.Nad królikiem myślę.
Ale jak na szydełku zrobiłam kieckę,płaszczyk i butki to nie bardzo,muszę uszyć specjalną panienkę do tego.
A sny?
otóż rzucały się nożami.panienki śliczne.siedziały w kręgu i po nogach!po nogach!
bez agresji,to taka gra miała być.trafi-nie trafi.
I zbudziłam się NAGLE z okropnym bólem gardła.
Sen mara...kurcgalopkiem popić wody,bo chyba spałam z otwartymi ustami i śluzówka wyschła nad wymiar;>
poniedziałek, 24 października 2011
paskudne uczucie
obudzić się nagle ze świadomością że odkryło się niechcący coś NIEMIŁEGO !
No tak.
Córka uczulona przecież na pleśnie jest a myśmy jej fundowali co noc
nawilżanie pokoju !
Nawilżacz chodził prawie non-stop !
Co prawda było to 8-10 lat temu , ale wbija mnie to w poczucie winy.
Po chwili pukam się w głowę.
Przecież z tego właśnie powodu przestaliśmy nawilżacza używać !
Eh te sny...
No tak.
Córka uczulona przecież na pleśnie jest a myśmy jej fundowali co noc
nawilżanie pokoju !
Nawilżacz chodził prawie non-stop !
Co prawda było to 8-10 lat temu , ale wbija mnie to w poczucie winy.
Po chwili pukam się w głowę.
Przecież z tego właśnie powodu przestaliśmy nawilżacza używać !
Eh te sny...
no to dzieła i za długopis wzięła
i sen na kartkę przelewać zaczęła.
TUNEL - tak,to pamiętam.Byłam z kimś mi znajomym (nie pomnę płci ) .Nie nie było zagrożenia,strachu,chciałyśmy wyjść po drugiej stronie na zieloną trawę? trawnik? łąkę?
Mój towarzysz/szka zdążył wyjść ja zostałam bo człowiek w kombinezonie (takim nieprzyjemnym,jakiego używają przy skażeniach,z hełmem itp )stojący nieopodal z jakąś rurą w dłoniach,zaczął polewać wyjście.
Kurtyna wody (jak bym była pod wodospadem) i cieknące po podłodze wężyki wody.
Takiej żółtawej.
A potem przeskok? jakbym się wycofała/zmieniła nagle miejsce,na przód tunelu,który okazał się miłym miejscem z łóżkami,tv,ciepłem i jeszcze ktośtam był i czułam siębezpiecznie i z drzwiami w których właśnie pojawia się grupa znajomych którzy z zaskoczeniem konstatują nasze wygody w tym miejscu.
TUNEL - tak,to pamiętam.Byłam z kimś mi znajomym (nie pomnę płci ) .Nie nie było zagrożenia,strachu,chciałyśmy wyjść po drugiej stronie na zieloną trawę? trawnik? łąkę?
Mój towarzysz/szka zdążył wyjść ja zostałam bo człowiek w kombinezonie (takim nieprzyjemnym,jakiego używają przy skażeniach,z hełmem itp )stojący nieopodal z jakąś rurą w dłoniach,zaczął polewać wyjście.
Kurtyna wody (jak bym była pod wodospadem) i cieknące po podłodze wężyki wody.
Takiej żółtawej.
A potem przeskok? jakbym się wycofała/zmieniła nagle miejsce,na przód tunelu,który okazał się miłym miejscem z łóżkami,tv,ciepłem i jeszcze ktośtam był i czułam siębezpiecznie i z drzwiami w których właśnie pojawia się grupa znajomych którzy z zaskoczeniem konstatują nasze wygody w tym miejscu.
niedziela, 23 października 2011
a u nas galowo było
miło że córka zaangażowała się w działalność szkolną.
Byli na pewnej miłej uroczystości.
No.
A dziś pieczemy.Nie,Beatko jeszcze nie twoje ciasto- ale przepis zanotowany;)))
Szarlotka a z tego co zostało kruche z powidłami śliwkowymi.
RANY !
Sama siebie nie poznaję;>
Byli na pewnej miłej uroczystości.
No.
A dziś pieczemy.Nie,Beatko jeszcze nie twoje ciasto- ale przepis zanotowany;)))
Szarlotka a z tego co zostało kruche z powidłami śliwkowymi.
RANY !
Sama siebie nie poznaję;>
poniedziałek, 17 października 2011
Łysy nareszcie odpuścił
i śpię w miarę spokojnie.Za to jednego ze snów z tamtych dni nie mogę zapomnieć,nie żeby jakiś tam straszny był ale...
Budzi mnie dzwonek telefonu.To znajomi,wstawajcie,wstawajcie ! Już czas,trzeba się
spieszyć bo zalewa.przecieram ręką oczy,wszędzie biało,przenoszę pospiesznie nasze materace kilka metrów wyżej,pakujemy się,taka zaśnieżona woda podchodzi bliżej .TU musi być przeraźliwie zimno konstatuję bez zdziwienia ale ja tego nie czuję.
I nagle oglądam siebie z oddalenia,maszerujemy wśród zamieci,czerwone kurtki,kaptury
jakaś kra,jakieś wybrzuszenia lodu.
Przeskok,jesteśmy na miejscu w ciepłym miejscu.To dom,drewniany,przestronny,my, dzieci,gdzieś w tle przyjmuję za pewnik, znajomi.
I nagle (nie wiem jaka akcja była,nie pamiętam) dojmujący żal - czy młodzież musi wyrażać swoje poglądy w sposób taki...agresywno-niemiły?
I tak o,od czapy te sny.
Subskrybuj:
Posty (Atom)





