ogłoszono konkurs w którym chciałam wziąć udział bo tak miło skończył się dla mnie pierwszy.Co prawda bez nagrody ale w finale!
No to do roboty rzekłam.
A konkurs ogłosiła firma czy raczej przedstawiciel firmy w Polsce ------>>>>>>>>>
BERNINA
Cóż.Tym razem nie byłam w ścisłym finale chlip.Trudno.
Ale uważam że moja praca była fajna:))))
No i jak? No prawda że fajna?
wtorek, 9 sierpnia 2016
Były sobie "KURKI TRZY " czyli jak ewoluuje praca kiedyś na zamówienie
kurki trzy - bo trzy osoby w rodzinie.
Wtedy bardzo mi się praca udała.Kołderka była podziwiana;). Kilka razy wykorzystałam tamten motyw i stworzyłam pościel do łóżeczka i kilka kołderek.
Tym razem pomyślałam że wypróbuję jak szyje się quilty "dziubek w dziubek"
Dziewczynka podobna acz kurek PIĘĆ:).I bordiura i serducha i pikowanie i baranki i dmuchawce,latawce ,wiatr....;))).
Bardzo mi się podoba materiał lewej strony.Myślę że świetnie się konweniuje z motywami z przodu;).
tadaaaaammmmm:
A to lewa strona:
Trudno mi się szyło serducha.Bardzo żmudnie,bo starałam się zrobić to dokładnie,czego tak naprawdę nie lubię.
Jednak praca przez to prezentuje się ładnie i dużo się tu dzieje i jest taka...letnia;))))
I znów konkurs. Ten sam,bo kolory letnie jak najbardziej.RÓŻ i ZÓŁTY i odcienie,ha!
Hello SUNSHIN 2016
A to lewa strona:
Trudno mi się szyło serducha.Bardzo żmudnie,bo starałam się zrobić to dokładnie,czego tak naprawdę nie lubię.
Jednak praca przez to prezentuje się ładnie i dużo się tu dzieje i jest taka...letnia;))))
I znów konkurs. Ten sam,bo kolory letnie jak najbardziej.RÓŻ i ZÓŁTY i odcienie,ha!
Hello SUNSHIN 2016
Stowarzyszenie Patchworku i tak dawno mnie tu nie było...
prawie rok.
O jej...
Dzieje się dużo,szyje się sporo,działam na fb, działam w sklepie stacjonarnym,działam w sklepie internetowym a ten blog zarasta mchem....
Od czego by tu zacząć ?
Wsiąkłam w patchworki,quilty i inne takie.Ba wzięłam nawet udział w konkursie a raczej dwóch.
W pierwszym dostałam się do finału co bardzo połechtało moje ego;)))
Konkurs - "KOŁA , KÓŁKA, KÓŁECZKA "-----
A jaką pracę szyłam ? Uszyłam dwie. "Tryby czasu "
I one do finału się dostały;))) I drugą która pozostała w tzw "salonie odrzuconych" POŻEGNANIE.
Mam spory sentyment do tej drugiej...
Konkurs - "KOŁA , KÓŁKA, KÓŁECZKA "-----
A jaką pracę szyłam ? Uszyłam dwie. "Tryby czasu "
I one do finału się dostały;))) I drugą która pozostała w tzw "salonie odrzuconych" POŻEGNANIE.
Mam spory sentyment do tej drugiej...
czwartek, 24 września 2015
to już koniec lata a mnie tu tak dano nie było!
nie nadążam.
Lato było przepiękne, lubiłam upały i było tak ciepło i słonecznie.Czemu tak ludzie na pogodę narzekali,nie rozumiem !
Teraz nastał czas mokrych ręczników, chłodów poranno-wieczornych, i szybkiego zmroku po pracy.
W sierpniu odeszła za tęczowy most moja kotka Czarnusia.Miała 16 lat,dokładnie skończyłaby je 23 sierpnia a odeszła 6....jak przykro.
Do tej pory jak siadam na fotel sprawdzam czy tam nie leży....Odruch taki.
Trochę było malowania w sklepie
I jak teraz fajnie ustawione są książki,dobrze je widać,regały wysokie,robią wrażenie.Do tego pomalowałam ściany na biało i jest tak czyściutko ! No i trochę prób malarskich na meblach.Uczę się, wymyślam kombinacje niemal alpejskie ale idzie ku dobremu;).
Te kolory biel i popiel/szarość świetnie się komponują z kolorowymi pościelami,kocykami i innymi tego typu rzeczami.Nie zakłócają odbioru.
A i rzecz jasna szyję i szyję i szyję.
Np.to:
i to
I trochę innych rzeczy ale o tym za chwilę.
Do tej pory jak siadam na fotel sprawdzam czy tam nie leży....Odruch taki.
Trochę było malowania w sklepie
I jak teraz fajnie ustawione są książki,dobrze je widać,regały wysokie,robią wrażenie.Do tego pomalowałam ściany na biało i jest tak czyściutko ! No i trochę prób malarskich na meblach.Uczę się, wymyślam kombinacje niemal alpejskie ale idzie ku dobremu;).
Te kolory biel i popiel/szarość świetnie się komponują z kolorowymi pościelami,kocykami i innymi tego typu rzeczami.Nie zakłócają odbioru.
A i rzecz jasna szyję i szyję i szyję.
Np.to:
i to
I trochę innych rzeczy ale o tym za chwilę.
Etykiety:
bajkowa pościel,
farba do mebli,
książki,
malowane meble
wtorek, 28 lipca 2015
lato,lato ale kocyki zawsze się przydadzą.
są mięciutkie, przytulaśne,dwustronne bo z jednej bawełna kolorowa a z drugiej dzianina polarowa.
I aplikacje.
I czasem falbanka .
Szyją się kolejne.
I poduszki do łóżeczka, bo przecież one tak szybko się zużywają.Doskonałe nawet do karmienia dziecka.
to poduszki.Przepikowane,żeby ocieplina nie wędrowała tu i tam.Do kupienia w sklepie MATYLDA - linka w prawym górnym rogu,klik na obrazek;)))
I aplikacje.
I czasem falbanka .
Szyją się kolejne.
I poduszki do łóżeczka, bo przecież one tak szybko się zużywają.Doskonałe nawet do karmienia dziecka.
to poduszki.Przepikowane,żeby ocieplina nie wędrowała tu i tam.Do kupienia w sklepie MATYLDA - linka w prawym górnym rogu,klik na obrazek;)))
środa, 15 lipca 2015
czapki,czapeczki bo lato i słońce
delikatną buzię i głowę dziecka trzeba osłaniać szczególnie podczas upałów a tych u nas ostatnio nie brakuje.
I uszy trzeba chronić,wiadomo.
Idealna czapeczka, taka bezszwowa ( bo z jednego kawałka )świetna dla dzieci leżących,nic nie gniecie,nic się nie odbija,uszka są chronione idealnie i jest wiązana czyli jak maluch kręci głową się nie przesuwa.
takie były dawniej bardzo często noszone.Obecnie mamy szukają nowości, czegoś niebanalnego ale to nie zawsze jest praktyczne i dobre dla maluszka.
Nie bójmy się sprawdzonych wzorów naszych mam i babć!
Cieniutkie płócienko,wywietrzniki, daszek. Możliwość regulacji wielkości.Czego więcej chcieć?
A to kapelusik - czapeczka dla dziewczynki.Też sprawdzony model.Też delikatna bawełna ,falbanka dodaje słodyczy i można regulować wielkość.
Kapelusz dla chłopca.Taki fikuśny z daszkiem,który ochrania kark ! Świetnie sprawdzi się w piaskownicy,na plaży,tam gdzie słońce operuje mocno i dziecko jest narażone na przegrzanie.Zasłania uszka, jest zawiązywany czyli maluch nie ściagnie ;).
Do kupienia na matyldzie czyli tu: ---->>>> KLIK .....MATYLDA
Idealna czapeczka, taka bezszwowa ( bo z jednego kawałka )świetna dla dzieci leżących,nic nie gniecie,nic się nie odbija,uszka są chronione idealnie i jest wiązana czyli jak maluch kręci głową się nie przesuwa.
takie były dawniej bardzo często noszone.Obecnie mamy szukają nowości, czegoś niebanalnego ale to nie zawsze jest praktyczne i dobre dla maluszka.
Nie bójmy się sprawdzonych wzorów naszych mam i babć!
Cieniutkie płócienko,wywietrzniki, daszek. Możliwość regulacji wielkości.Czego więcej chcieć?
A to kapelusik - czapeczka dla dziewczynki.Też sprawdzony model.Też delikatna bawełna ,falbanka dodaje słodyczy i można regulować wielkość.
Kapelusz dla chłopca.Taki fikuśny z daszkiem,który ochrania kark ! Świetnie sprawdzi się w piaskownicy,na plaży,tam gdzie słońce operuje mocno i dziecko jest narażone na przegrzanie.Zasłania uszka, jest zawiązywany czyli maluch nie ściagnie ;).
Do kupienia na matyldzie czyli tu: ---->>>> KLIK .....MATYLDA
poniedziałek, 13 lipca 2015
dziura w spodniach inaczej
mam spodnie na które namówiła mnie córka.Dżinsy zwykle ale w dziury. A raczej jedna dziura i kilka takich na granicy przecierek.Dziura jak dziura,nie była za duża,nitki osnowy ją trzymały w ryzach.Ale po dość krótkim czasie osnowa popękała a dziura zaczęła się powiększać.A była z boku kolana.No to już mnie denerwowało.
A potem było tylko gorzej.
Że robiłam coś na szydełku,niewiele myśląc stworzyłam siatkę.Taką ze słupków i oczek łańcuszka.Większą o centymetr od powierzchni dziury.Z każdej strony centymetr przynajmniej większa.
Przyszyłam ściegiem łańcuszkowym,tą samą nitką z której robiłam siatkę.
Dobrze,ładnie wyglądało,nikt tak nie miał.
Ale po tygodniu zauważyłam że dziura znów się snuje.Miałam trochę miejsca do brzegów siatki ale...
Zła już na serio , wycięłam z podobnego dżinsu ( z lycrą) łatę.
Ze sporym naddatkiem ta łata.
I poszłam ściegiem hafciarskim.Kwiatuszki takie;).
Jedne rządek w środku,tuż wokół nieszczęsnej dziury a drugi rządek tuż za ściegiem.
Łatkę docięłam do odpowiednich rozmiarów - żeby nie przeszkadzała pod spodem,bo spodnie dość mocno przylegają do ciała( rurki) i wycięłam jej środek żeby jednak efekt siateczki na ciele pozostał;).
I jestem bardzo zadowolona;)
A potem było tylko gorzej.
Że robiłam coś na szydełku,niewiele myśląc stworzyłam siatkę.Taką ze słupków i oczek łańcuszka.Większą o centymetr od powierzchni dziury.Z każdej strony centymetr przynajmniej większa.
Przyszyłam ściegiem łańcuszkowym,tą samą nitką z której robiłam siatkę.
Dobrze,ładnie wyglądało,nikt tak nie miał.
Ale po tygodniu zauważyłam że dziura znów się snuje.Miałam trochę miejsca do brzegów siatki ale...
Zła już na serio , wycięłam z podobnego dżinsu ( z lycrą) łatę.
Ze sporym naddatkiem ta łata.
I poszłam ściegiem hafciarskim.Kwiatuszki takie;).
Jedne rządek w środku,tuż wokół nieszczęsnej dziury a drugi rządek tuż za ściegiem.
Łatkę docięłam do odpowiednich rozmiarów - żeby nie przeszkadzała pod spodem,bo spodnie dość mocno przylegają do ciała( rurki) i wycięłam jej środek żeby jednak efekt siateczki na ciele pozostał;).
I jestem bardzo zadowolona;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)





















