Córka idzie na komunię siostrzenicy chłopaka.
No,prezentu młodzi nie mają to uszyłam.Kunegundę.
Wyszła mi hipiska ciut,ale oj tam;)
piątek, 6 maja 2011
środa, 4 maja 2011
zajęcie
majówka w domu,chociaż w sumie pogoda dopisała.Bardzo,ale to bardzo rodzinnie.
W kumulacyjnych momentach byliśmy obecni w ilości 11 sztuk!
My,jedni młodzi,drudzy młodzi,dwa koty i dwa psy oraz mama.
Jedni młodzi się dość separowali (ale rozumiem bo widują się ostatnio raz na ... miesiąc?) ,za to towarzysko nadrabiali drudzy.
Ja towarzysząc im rozmową i obecnością zajmowałam ręce.
Koteczek:
oraz
Opaski:
Osobisty uczył się programowania.
I tak nam jakoś to zleciało.
W kumulacyjnych momentach byliśmy obecni w ilości 11 sztuk!
My,jedni młodzi,drudzy młodzi,dwa koty i dwa psy oraz mama.
Jedni młodzi się dość separowali (ale rozumiem bo widują się ostatnio raz na ... miesiąc?) ,za to towarzysko nadrabiali drudzy.
Ja towarzysząc im rozmową i obecnością zajmowałam ręce.
Koteczek:
oraz
Opaski:
Osobisty uczył się programowania.
I tak nam jakoś to zleciało.
niedziela, 1 maja 2011
Szczęście
osobisty wybitnie postarał się o mój dobry humor z samego rana.Rozprężona,zrobiłam pyszne śniadanie,a potem wróciliśmy doleżeć.Osobisty przysypiał , ja czytałam książkę.
Leniwy,niedzielny poranek.
Uchylone drzwi do sypialni,słychać tupot małych stóp
i pazurków.
Tupu,tupu,tup.Kotka wskoczyła nam do łóżka.Oczka jak spodki,przytuliła się do Osobistego,wsuwając się pod kołdrę.
Tupu,tupu,tup.Sunia wskoczyła nam do łóżka.Aksamitne futerko,uśmiech w oczach,tylko ten ciężar na nogach.
Tupu,tupu,tup córka wkroczyła z uśmiechem i wskoczyła nam do łózka;).
Nasze stado;)
Co ja bym bez nich zrobiła ?:)
Leniwy,niedzielny poranek.
Uchylone drzwi do sypialni,słychać tupot małych stóp
i pazurków.
Tupu,tupu,tup.Kotka wskoczyła nam do łóżka.Oczka jak spodki,przytuliła się do Osobistego,wsuwając się pod kołdrę.
Tupu,tupu,tup.Sunia wskoczyła nam do łóżka.Aksamitne futerko,uśmiech w oczach,tylko ten ciężar na nogach.
Tupu,tupu,tup córka wkroczyła z uśmiechem i wskoczyła nam do łózka;).
Nasze stado;)
Co ja bym bez nich zrobiła ?:)
poniedziałek, 25 kwietnia 2011
Świ-ątecznie ;)
.Ha ! prawda że świnka peppa udana? No nie umiem manewrować tymi zdjęciami;>>>Za każdym razem nie wychodzi jak trzeba.Wrrr
piątek, 22 kwietnia 2011
no to wesołych ŚWIĄT.
moja sierściuchowa rodzina ma się dobrze.
Psy i koty.Psy - parka,koty też parka , dzieci też parka a i dzieci mają już swoich towarzyszy,czyli też parka.
No tacy parzyści jesteśmy;).
Dużo się działo .Dużo złego też.Ale mam nadzieję że idzie ku dobremu.Że to całe zamieszanie miało jakiś sens głębszy.
Drago dzięki ludziom dobrej woli dostał szczepienia,karmę i takie tam drobiazgi.
Zupełnie obce osoby zasponsorowały Smoka;).
Mama Galika nie chciała wierzyć,a jednak;).
Ja siedzę i dziergam.Może uda mi się jeszcze dziś wrzucić zdjęcie , chociaż pogoda tak piękna że pójdę prędzej z Sunią na spacer.
Wesołych świąt życzę.
I czasu na zadumę też;).
Psy i koty.Psy - parka,koty też parka , dzieci też parka a i dzieci mają już swoich towarzyszy,czyli też parka.
No tacy parzyści jesteśmy;).
Dużo się działo .Dużo złego też.Ale mam nadzieję że idzie ku dobremu.Że to całe zamieszanie miało jakiś sens głębszy.
Drago dzięki ludziom dobrej woli dostał szczepienia,karmę i takie tam drobiazgi.
Zupełnie obce osoby zasponsorowały Smoka;).
Mama Galika nie chciała wierzyć,a jednak;).
Ja siedzę i dziergam.Może uda mi się jeszcze dziś wrzucić zdjęcie , chociaż pogoda tak piękna że pójdę prędzej z Sunią na spacer.
Wesołych świąt życzę.
I czasu na zadumę też;).
poniedziałek, 18 kwietnia 2011
żyję ,jakby co
piesy mają się dobrze.
rozrabiają,rozrabiają i rozrabiają.
Rudka z tego wszystkiego w zaaferowaniu wielkim spadła z tarasu.Na szczęście niezbyt to wysokie jest,i jakoś miała poręcznie rynnę ;).Nic się nie stało ale przestraszona bardzo.
A czapeczki?
No narobiłam,szczęśliwa ładnie wyeksponowałam i okazało się- ta za mała,tamta za duża a owa za zielona.
Ehhhh
rozrabiają,rozrabiają i rozrabiają.
Rudka z tego wszystkiego w zaaferowaniu wielkim spadła z tarasu.Na szczęście niezbyt to wysokie jest,i jakoś miała poręcznie rynnę ;).Nic się nie stało ale przestraszona bardzo.
A czapeczki?
No narobiłam,szczęśliwa ładnie wyeksponowałam i okazało się- ta za mała,tamta za duża a owa za zielona.
Ehhhh
sobota, 16 kwietnia 2011
Subskrybuj:
Posty (Atom)












