sobota, 16 lipca 2011

dawno

tu nie byłam.Potrzeby nie ma,robótki ręczne leżą odłogiem,zajmuję się soczystym życiem;).
Ale znajoma poddała mi świetny pomysł i postanowiłam sobie skorzystać i pozapisywać sny,jeśli je zapamiętam;)

-" noc.Nasza sypialnia.Światło pada z lewa ,miękkie i rozproszone,tak jest jak obok,w salonie świeci się lampa.Wchodzę przez drzwi z przedpokoju,kładę komórkę na brzegu łóżka,podchodzę do komody stojącej ZA łożem.Nie pamiętam już po co.Czuję że coś nie jest tak.Odwracam się ,a tam hmmmmm kołdra /okrycie wierzchnie nagle znajduje się na wysokości moich oczu,jakby łoże zgrubło o dobre 1,5 metra... " Strach i się budzę nagle.
To 'nagłe" budzenie,to wprawa.Kiedyś osobisty mnie jakby do tego przymusił - dziewczyno,boisz się czegoś w śnie ? to albo sobie powiedz - to mi się śni,albo natychmiast się budź! wypracowałam sobie takie opcje i działa,acz końca snu nie poznaję...

niedziela, 8 maja 2011

towarzysze

przepiękny wiosenny dzień.
Na tarasie się wygrzewałam w otoczeniu psów i kończyłam towarzyszy.Wszak jednemu kotu się nudzi,prawda?

piątek, 6 maja 2011

Anioł

Córka idzie na komunię siostrzenicy chłopaka.
No,prezentu młodzi nie mają to uszyłam.Kunegundę.





Wyszła mi hipiska ciut,ale oj tam;)

środa, 4 maja 2011

zajęcie

majówka w domu,chociaż w sumie pogoda dopisała.Bardzo,ale to bardzo rodzinnie.
W kumulacyjnych momentach byliśmy obecni w ilości 11 sztuk!
My,jedni młodzi,drudzy młodzi,dwa koty i dwa psy oraz mama.
Jedni młodzi się dość separowali (ale rozumiem bo widują się ostatnio raz na ... miesiąc?) ,za to towarzysko nadrabiali drudzy.
Ja towarzysząc im rozmową i obecnością zajmowałam ręce.
Koteczek:

oraz
Opaski:

Osobisty uczył się programowania.
I tak nam jakoś to zleciało.

niedziela, 1 maja 2011

Szczęście

osobisty wybitnie postarał się o mój dobry humor z samego rana.Rozprężona,zrobiłam pyszne śniadanie,a potem wróciliśmy doleżeć.Osobisty przysypiał , ja czytałam książkę.
Leniwy,niedzielny poranek.
Uchylone drzwi do sypialni,słychać tupot małych stóp
i pazurków.
Tupu,tupu,tup.Kotka wskoczyła nam do łóżka.Oczka jak spodki,przytuliła się do Osobistego,wsuwając się pod kołdrę.
Tupu,tupu,tup.Sunia wskoczyła nam do łóżka.Aksamitne futerko,uśmiech w oczach,tylko ten ciężar na nogach.
Tupu,tupu,tup córka wkroczyła z uśmiechem i wskoczyła nam do łózka;).
Nasze stado;)
Co ja bym bez nich zrobiła ?:)

poniedziałek, 25 kwietnia 2011

Świ-ątecznie ;)

.Ha ! prawda że świnka peppa udana? No nie umiem manewrować tymi zdjęciami;>>>Za każdym razem nie wychodzi jak trzeba.Wrrr

piątek, 22 kwietnia 2011

no to wesołych ŚWIĄT.

moja sierściuchowa rodzina ma się dobrze.
Psy i koty.Psy - parka,koty też parka , dzieci też parka a i dzieci mają już swoich towarzyszy,czyli też parka.
No tacy parzyści jesteśmy;).
Dużo się działo .Dużo złego też.Ale mam nadzieję że idzie ku dobremu.Że to całe zamieszanie miało jakiś sens głębszy.
Drago dzięki ludziom dobrej woli dostał szczepienia,karmę i takie tam drobiazgi.
Zupełnie obce osoby zasponsorowały Smoka;).
Mama Galika nie chciała wierzyć,a jednak;).
Ja siedzę i dziergam.Może uda mi się jeszcze dziś wrzucić zdjęcie , chociaż pogoda tak piękna że pójdę prędzej z Sunią na spacer.


Wesołych świąt życzę.
I czasu na zadumę też;).