poniedziałek, 25 lipca 2011

priorytety

-synu? czemu jesteś taki hm,naburmuszony ? chłopie! więcej luzu!

---- Bo mnie irytują Wasze priorytety!----

-???

----No bo drzwi do łazienki** nie jesteście od dwóch lat w stanie zrobić a kupujecie rowery !!! ----

-mój ojciec zmarł w wieku 63 lat.A ja jestem ponoć BARDZO do niego podobna...Walą mnie drzwi,rower za to sprawił mi wiele uciechy-

----No mamo !!! że ty też z takim gabarytem od razu wyjeżdżasz! ----

-No dobra.Brat mojej mamy a twojej babci zmarł w wieku 54 lat.A ja mam już ...-

** - dwa razy drzwi dostały z kopa od Osobistego gdyż albowiem JA się w łazience zatrzasnęłam.na amen.n nic dało się rozkręcanie klamki,rozwiercanie itp.I teraz trzeba coby się przymknęły chociaż przystawić jakiś ciężar,np 2 litrowy pojemnik z płynem do prania;)))

wtorek, 19 lipca 2011

myślałam

że jednak łatwiej mi będzie czasem zapamiętać jakiś sen.
Nic bardziej mylnego.
Te złe,kiedy budzę się ze strachem,pełne emocji i owszem.Te normalne,ciekawe,z akcją
no niestety.
Dziś wchodząc do kolejnego snu,pamiętałam ten pierwszy .I co istotne,pamiętałam,że mam pamiętać.
Rankiem obudził mnie namiętny,koci,miauk.
To Czarna z wróblem w pyszczku robiła taki rejwach.Oczy jak spodki,i ten głossss.
Wtórował jej pies sąsiada i po śnie!
I niestety,nagle wybudzona , nic nie pamiętam;/.

sobota, 16 lipca 2011

dawno

tu nie byłam.Potrzeby nie ma,robótki ręczne leżą odłogiem,zajmuję się soczystym życiem;).
Ale znajoma poddała mi świetny pomysł i postanowiłam sobie skorzystać i pozapisywać sny,jeśli je zapamiętam;)

-" noc.Nasza sypialnia.Światło pada z lewa ,miękkie i rozproszone,tak jest jak obok,w salonie świeci się lampa.Wchodzę przez drzwi z przedpokoju,kładę komórkę na brzegu łóżka,podchodzę do komody stojącej ZA łożem.Nie pamiętam już po co.Czuję że coś nie jest tak.Odwracam się ,a tam hmmmmm kołdra /okrycie wierzchnie nagle znajduje się na wysokości moich oczu,jakby łoże zgrubło o dobre 1,5 metra... " Strach i się budzę nagle.
To 'nagłe" budzenie,to wprawa.Kiedyś osobisty mnie jakby do tego przymusił - dziewczyno,boisz się czegoś w śnie ? to albo sobie powiedz - to mi się śni,albo natychmiast się budź! wypracowałam sobie takie opcje i działa,acz końca snu nie poznaję...

niedziela, 8 maja 2011

towarzysze

przepiękny wiosenny dzień.
Na tarasie się wygrzewałam w otoczeniu psów i kończyłam towarzyszy.Wszak jednemu kotu się nudzi,prawda?

piątek, 6 maja 2011

Anioł

Córka idzie na komunię siostrzenicy chłopaka.
No,prezentu młodzi nie mają to uszyłam.Kunegundę.





Wyszła mi hipiska ciut,ale oj tam;)

środa, 4 maja 2011

zajęcie

majówka w domu,chociaż w sumie pogoda dopisała.Bardzo,ale to bardzo rodzinnie.
W kumulacyjnych momentach byliśmy obecni w ilości 11 sztuk!
My,jedni młodzi,drudzy młodzi,dwa koty i dwa psy oraz mama.
Jedni młodzi się dość separowali (ale rozumiem bo widują się ostatnio raz na ... miesiąc?) ,za to towarzysko nadrabiali drudzy.
Ja towarzysząc im rozmową i obecnością zajmowałam ręce.
Koteczek:

oraz
Opaski:

Osobisty uczył się programowania.
I tak nam jakoś to zleciało.

niedziela, 1 maja 2011

Szczęście

osobisty wybitnie postarał się o mój dobry humor z samego rana.Rozprężona,zrobiłam pyszne śniadanie,a potem wróciliśmy doleżeć.Osobisty przysypiał , ja czytałam książkę.
Leniwy,niedzielny poranek.
Uchylone drzwi do sypialni,słychać tupot małych stóp
i pazurków.
Tupu,tupu,tup.Kotka wskoczyła nam do łóżka.Oczka jak spodki,przytuliła się do Osobistego,wsuwając się pod kołdrę.
Tupu,tupu,tup.Sunia wskoczyła nam do łóżka.Aksamitne futerko,uśmiech w oczach,tylko ten ciężar na nogach.
Tupu,tupu,tup córka wkroczyła z uśmiechem i wskoczyła nam do łózka;).
Nasze stado;)
Co ja bym bez nich zrobiła ?:)