Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kapa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kapa. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 sierpnia 2020

Kolejna narzuta,tym razem chłopska ;))

Odleżały się szmatki należycie.Nawet nie pamiętam ile lat niektóre jeansy.Kiedyś tam pocięłam,wyprałam i znów odłogiem zalegały na półce.W końcu ,kiedy ściany w sypialni wymalowane na niebiesko,to trzeba było się ruszyć i uszyć bo się by wpisywała w trend;).

Wymyśliłam że będzie najprościej jak się da czyli z kwadratów,największych jakie mogłam uzyskać z nogawek czyli 20*20cm.
Docięłam resztę z weluru elastycznego - mięciutki,miły w dotyku idealny oraz z resztek obiciówki którą też zbierałam czas jakiś korzystając z wyprzedaży w pracy.Obiciówki tej miękkiej ,delikatniejszej i też idealnie mi się tu zgrały te szmatki.

Jeszcze trzeba było ułożyć jakoś z sensem,nawet fajnie wyszło;))).

Szyłam też przerwami,długo jak na mnie.Nie wiedziałam co dać na podbitkę i czy kanapkować czyli w środek dawać włókninę.
Nie,w końcu bez wkładki tylko przestębnowałam po szwach a podbitka to kolejny materiał z przeceny.Drogi ,gruby welur,nadał się tu idealnie !

piątek, 1 grudnia 2017

Kolejna narzuta i wyzwanie nie lada

No bo tak. Znajomej bardzo spodobał się mój quilt niewielkich rozmiarów - tu opisywany chyba latem."WIDOK Z OKNA". No ale ona potrzebuje narzuty. A!A!A! Materiały są. Paski pocięte też. Nic tylko siąść i zszywać. To też nic wielkiego,ot prosta robota.Ale narzuta ma mieć 240*240cm!!!!!!!!!! Plan jest ale ogrom pracy mnie trochę paraliżuje. Wdech,wydech.....:))))