Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mojehobby. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą mojehobby. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 2 sierpnia 2020

Kolejna narzuta,tym razem chłopska ;))

Odleżały się szmatki należycie.Nawet nie pamiętam ile lat niektóre jeansy.Kiedyś tam pocięłam,wyprałam i znów odłogiem zalegały na półce.W końcu ,kiedy ściany w sypialni wymalowane na niebiesko,to trzeba było się ruszyć i uszyć bo się by wpisywała w trend;).

Wymyśliłam że będzie najprościej jak się da czyli z kwadratów,największych jakie mogłam uzyskać z nogawek czyli 20*20cm.
Docięłam resztę z weluru elastycznego - mięciutki,miły w dotyku idealny oraz z resztek obiciówki którą też zbierałam czas jakiś korzystając z wyprzedaży w pracy.Obiciówki tej miękkiej ,delikatniejszej i też idealnie mi się tu zgrały te szmatki.

Jeszcze trzeba było ułożyć jakoś z sensem,nawet fajnie wyszło;))).

Szyłam też przerwami,długo jak na mnie.Nie wiedziałam co dać na podbitkę i czy kanapkować czyli w środek dawać włókninę.
Nie,w końcu bez wkładki tylko przestębnowałam po szwach a podbitka to kolejny materiał z przeceny.Drogi ,gruby welur,nadał się tu idealnie !

poniedziałek, 15 stycznia 2018

Spacer pod drzewem kwitnącej wiśni....

Kilka postów temu,wspominałam o tej pracy.Nie powiem że idzie mi szybko ale posuwa się do przodu.
Coraz bardziej mi się podoba to co stwarzam a raczej szyję i haftuję ( bo pikowanie na końcu),aż żal że pójdzie do klienta !!!
Drzewo,kwiaty,ptaszki.W zasadzie ogarnęłam.Potem przyszła parasolka.Hm,ciągle mi się wydaje że jest za duża ale skoro ma pomieścić DWIE osoby?
A potem .... no właśnie.On i Ona.Jing i Jang.Biel i Czerń.A nie,nie biel,raczej delikatny,połyskujący róż.
Jedwab(sztuczny ),czasem delikatny jak muśnięcie wiatru,czasem gruby i śliski jak skóra węgorza.
Tiul,satyna....czego tu nie ma ? No ale skoro miało być wiśniowo,delikatnie,różowo ?
Od spodu to wygląda tak.....






Pokazuję to dokładnie szczegółu szycia,bo wiem że klientka jest mocno zainteresowana powstawaniem swojej narzuty i na pewno tu zajrzy;)>

A potem szlifowanie,czyli nadawanie konturów.

poniedziałek, 27 listopada 2017

Yellow Submarine i kołderka dla Zosi;)

Najpierw powstała kołderka. Wymyśliłam kilka wzorów,klientka wybrała ten najwłaściwszy i pooooszło.

Chyba wyszła całkiem nieźle;))))




Się spodobała;)))) no i do tego podusia jeszcze.Poduszeczka przytulaneczka

A potem zadzwoniła klientka od "DAMY" i spytała czy zdążę uszyć jeszcze PODUSZKI PRZED MIKOŁAJEM ?

No chyba tak;)

Jedna już jest - ZÓŁTA:)))) i taka słoneczna i ciepła i wesoła mi wyszła !!!



Jest od "frontu" pikowana na włókninie,jest to poszewka czyli zdejmowana do ewentualnego przeprania.

Teraz myślę nad drugą....;)

wtorek, 14 listopada 2017

Lady in red w nowym wydaniu

Kiedy szyję coś hm,że tak to określę " znienacka" i zaskoczenia dla kogoś mi bliskiego cieszę się pracą i nie zważam na pewne niedoróbki,bo wiem że nikt tego nie zauważy gdyż NA PEWNO TAK BYĆ MUSI.
Jednak kiedy gotowy wzór wisi na stronie a ja muszę uszyć dokładnie takie samo to już jest wyzwanie.
Oj,bo skąd wziąć ten sam materiał? A jeśli już jest to o podobnym a raczej takim samym odcieniu ? Rzecz często nieosiągalna po latach kilku od uszycia pierwowzoru. Ba , nawet wypośrodkować musiałam bo jakby za bardzo na jedną ze stron moja dama się zwracała bardziej?
I jak dobrze że przechowuję wszystkie wykroje i zdjęcia moich prac.Jakbym musiała odtwarzać zupełnie od początku ? I do tego przeraża mnie wielkość pracy , bo to 160*200cm !!!.Dobrze że materiały delikatne,lekkie ale jak dam wypełnienie? Moja dama powstawała dość sprawnie :



Pomyślałam że ponieważ materiał tła jest dość wiotki,włoskowaty i "pływa" najpierw stworzę damę na solidnej podstawie.Czyli płótnie.


A potem przeniosę dopiero na tło.Niby proste ale....Dziś będę wykańczać jednak muszę przemyśleć parę spraw.Przeraża mnie też lamówka ale to już osobny problem;).
Bardzo chcę by ta praca spodobała się osobie zamawiającej tak jak podoba jej się pierwowzór. Jednak ponieważ to postać trudno ,naprawdę trudno oddać ten sam wyraz twarzy!!! .Ileż czasu wczoraj na to poświęciłam....A!A!A!.Sądzę że może nie jesst tak samo ale super wyszło;)))).
Jeszcze udrapować spódnicę.Uuuuuu, to też wyzwanie.


No to lecę do pracy;)))))