piątek, 12 grudnia 2014

baranki i adwentowe dzwoneczki

ponieważ zaglądam to tu ,to tam na blogi różne podpatrzyłam adwentowe dzwoneczkiu - "Jagodowy zagajnik ".
No śliczne takie;).
Też je chciała mieć.I nawet miałam len,tyle że miękki.
I zielony ! :) jak choinkowe igiełki ;).
Cudnie to wygląda w ciemnościach,wisi nad wejściem do kuchni- bo wszak to najbardziej uczęszczane u nas miejsce w domu!



a z resztek uszyłam kolejną pościel.BARANKI .

O taką:

poniedziałek, 8 grudnia 2014

lecą białe bety,lecą;))))

kolejny wykonany i poooooleciał daleko :) i tak sobie pomyślałam, i uszyłam kapturek.Właściwie czapeczkę ale mi sie z czerwonym kapturkiem skojarzyło i przepadło;)))



poniedziałek, 1 grudnia 2014

nie lubię poniedziałków

ale żyć trzeba ;). Uszytek jakiś ? A jest ! BIAŁY bet,poduszka długa .




Z przeszytym palcem jednak coś jest nie tak.
Trochę spuchnięty i za ciepły;/.Może jednak jakiś okruszek igły lub nitki został ?

środa, 26 listopada 2014

dziś przytulaki i organizer,przybornik .Wczoraj dzień Misia;)

Trzeba się było poprzytulać. Ja mam swoją SFORĘ.Rodzinę i zwierzaki.No zwierzaki ważna rzecz.Całe dwa koty i psica;) No to było się do kogo przytulać;)

I tak powstała seria jeszcze niedokończona MIMINEK



Buzie mają haftowane ;).

I organizer dla prawdziwego faceta !


niedziela, 23 listopada 2014

koniec listopada, przeszyty palec i kolderka

czas,czas.Gdzie ten czas ? Umyka,pomyka,gna...
Owszem korzystam ze spacerów bo pogoda bywa jeszcze ładna.W parku kolorowo bo nie wszystkie liście opadły wszak. I słońce też bywa.
Wczoraj zrobiłam z psicą prawie 5 kilometrowy spacer.Miło ;). Musiałam dojść do siebie po niewielkim wypadku przy pracy. Pikując kocyko-kołderkę niestety,przeszyłam sobie palec....


o nie,taką masochistką nie jestem by pokazywać igłę w palcu.To jest już "po" czyli kiedy wyjęłam złamany koniec. Potem dopiero zauważyłam że dziurki są dwie.Brrrrr....I wielkie ufff że złamanie czyste - igła cała ,żadnych ubytków,nie trzeba do chirurga myślę;).

Zaraz zrobiłam okład z z naparu z ziela wrotycza , spirytus też się przydał i to nie tylko zewnętrznie;). Herbata z prądem jest czasem bardzo potrzebna;).Altacet w żelu i dziś jest już prawie że dobrze.

A co szyłam ? Pikowałam używając specjalnej stopki.Chowam wtedy ząbki i stopka jakby "wisi" w powietrzu - materiał można swobodnie przesuwać i szyć we wszystkich kierunkach.To bardzo ułatwia pracę,szczególnie przy dużych rzeczach jak kołderka właśnie.

A oto mój uszytek



Spodnia strona z pluszem minky




czwartek, 13 listopada 2014

plusz minky,sowy,serduszka i kolejna krateczka w pościeli;)

uszyłam szybciutko kocyko/kołderkę z pluszem minky po stronie wewnętrznej.Bardzo go lubię,nie zawsze mam ale jest przemiły w dotyku.

Wybrałam takie kolory uniwersalne, że i chłopczyk i dziewczynka.I poszło dla dziewczynki;).I miętolmetki czy też ciumkatki tam były.Dodałam uroczą podusię do wózeczka,do kołyski czy jako przytulankę i się spodobało:)



A potem uszyłam ach,och z tych kolorów które uwielbiam i same w sobie oczy przyciągają pościel do łóżeczka;). Po raz pierwszy zastosowałam metodę aplikacji odwrotnej.To serce na ochraniaczu.
Że też nie wybrałam np.chmurki....łatwiejszy byłby obrys do przeszycia.Ale co tam. Udało się ;)

Do kupienia w sklepie - link po prawej w górnym rogu - obrazek:)

poniedziałek, 10 listopada 2014

kolory jesieni ale mi zdjęć zabrakło;)

kolejna pościel:



i tu powinny być moje zdjęcia z psiego spaceru - postaram się poprawić wieczorem.

I jeszcze: poduszeczki




I jeszcze ... przykro mi się zrobiło.Przyszły klientki i jedna z nich ,pani mocno w latach posunięta- no coś takiego,jak to można kupować? No proszę popatrzeć,takie byle co te no nie wiem lalki ? anioły ?,no też coś...
Przykre,bo przecież wiadomo nie każdemu się podoba ale...nie trzeba dokuczać....