Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koty. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą koty. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 października 2014

jaka radosć kiedy dotykasz nowych ,nieznanych materiałów...

i zaczynasz w myślach tworzyć.Kombinować co można z tego uszyć, a co z tamtego. Po raz pierwszy trafiłam na panel w Disneya.Świetna bawełna,kolory cukierkowe ,bo jakże ;), panel spory może wyjść z tego pościel na łóżko ciut starszego dziecka ale ja pokusiłam się o maluszka.
I tak oto Warner Bros. przedstawia:


Pościel dwuelementowa - do kupienia w sklepie( link w prawym górnym roku - obrazek)
doszły jeszcze jesienne koty.Świetne zestawienie kolorów.No i KOTY :)

wtorek, 12 marca 2013

kordełka.

tak się zastanawiam i zastanawiam czy pokazać,bo jeszcze w proszku a dłuuuugo ją szyłam.Wczoraj miast kończyć szukałam mojego kota Kubusia po osiedlu,bo łajza gdzieś się zapodział.Szukanie bez skutku ,osiedle ogromne i co z tego że znam jego ścieżki? PRZYSZEDŁ jednak koło 3 w nocy.Zaraz wzięłam go do łóżka i wyprzytulałam,i mruczał zadowolony a potem poszedł spać w nogach państwa;). Kołderka też kocia i mocne kolory ma,wiosna idzie wszak;). Kiedyś zafascynował mnie jeden taki obrazek w internecie i na podstawie się wylęgło.Ciężko było zdobyć materiał na tło .No na takie jakie mi się wymarzyło;).Nie chciałam białych wstawek.Kot jest kremowy jak lody waniliowe i mięciutki w dotyku .Jak mój Kubuś;). A druga strona delikatniejsza .

środa, 23 stycznia 2013

byle do przodu

coś się dzieje,chociaż chłód poddasza zniechęca.Zima też.Nie,no lubię zimę , śnieg,bieganie z psicą ale brakuje mi ostatnio słońca i pozytywnych myśli. Częściej siedzę w pokoju , przy biurku siedzi Osobisty i coś tam na kompie robi a ja na fotelu przy stoliczku dziergam. O takie to :
stworki sobie dziergam;) i trochę szyję jednak staram się przemóc.Zimnu mówimy stanowcze nie ! I grzejemy się nie tylko z zewnątrz termowentylatorem ale od wewnątrz np herbatką z prądem:)) Uszyłam dwa kolety pościeli dla klientki.Pod kolor łóżeczka (łóżeczko turystyczne sobie wybrali). O dziwo maszyna - overlock - zaczęła dobrze szyć.No nie wiem co tu zadziałało ale szyje,no prawie dobrze szyje.Na razie nie panikuję i zobaczymy. W sumie z resztek ta pościel ale myślę że fajna. Jedna w paseczki zielone,z drugiej strony żółte z zielonymi aplikacjami. Druga - misie na takim bardziej morskim tle z jednej strony a z drugiej żółte paseczki i po środku obrazek z misi.Zdjęcia nie zrobiłam bo za ciemno było,tylko tak z wierzchu już zapakowane;)
**** Jeśli spodoba ci się któraś z moich prac - wejdź do sklepiku - link w prawym górnym rogu. Tam zamówisz.Możesz skontaktować się ze mną też mailowo : matylda@poczytajmi.com

sobota, 29 grudnia 2012

apasze

koty takie.Apasz kot ;) W końcu prawie że ukończyłam. No smutaski takie tam wyszły,ale sympatyczne;)
Święta minęły spokojnie i rodzinnie.Teraz kończymy pewne sprawy,robimy remanenty,czekamy na Nowy Rok ;).

wtorek, 4 grudnia 2012

barbórkowo

u nas biało.Pięknie.Ja zbieram się do kupy,bo życie ma swoje wymagania niestety... Od rękodzieła palce mnie bolą ,muszę kupić nowe igły,znacznie dłuższe i cieńsze.Tylko gdzie? ostatni zakup nie trafiony jakaś chińszczyzna co w paluszkach pęka;/. Jeden kot skończony,drugi czeka na serducho.
Przemiło się siedzi w pracowni w zimowy wieczór.Biel śniegu i robi się całkiem jasno,tak...nieziemsko.Moja odskocznia,inny świat w którym zapomina się o kłopotach,przykrościach,smutku...

poniedziałek, 12 listopada 2012

tym razem kołderka i KOTY

o taka:
a tył taki:
Wymiary :100cm/120cm.Z poduszką do kompletu (taka40*60cm)+ poszewka. Szyłam dla klientki,ta jest pierwszą wersją jej uszyłam z imieniem dziecka.OLIWKA. Dla OLIWKI. Lubię koty,koty lubią mnie ,więc;). Cieplutka,miękka,fajne wyszły koty.Jakby wychodziły z kołdry. Takie rzeczy bardzo lubię TWORZYĆ. Gorzej jak leci sztampa a tej jest sporo. Wkłady do pościeli,pościel.Typówka,choć też materiały że ach i och:). Wkłady przeraźliwie nudne;/.Bardzo by mi się przydał ktoś,jakaś znajoma,koleżanka co to mogłabym z nią posiedzieć,pogadać i szyć przy okazji.Ona to ,ja tamto i leci jak burza.Wtedy mogłoby się to moje szycie bardziej rozwinąć myślę.A tak jestem wręcz osaczona.I cięgle braki,a moja "dusza artysty" kwiczy;/. O i jeszcze dokończyłam jedno Hello Kitty :
i PIESKI:) tu trzeba trochę pokombinować.Poduszka z delikatniejszej części wzoru,kołdra moze być z dużej.
To taki bardzo delikatny "lodowy" błękit.I biel.Świetny wzór.Uszłam wczoraj i już sprzedałam. Muszę chyba znów wstać skoro świt,by uszyć kolejne ...

czwartek, 8 listopada 2012

tak w przelocie

osobisty pojechał i przywiózł prześliczne materiały i polarek;). Już widzę co mogę z tego uszyć.Tak wiem,koty czekają,aniołki Śpioszki chcą być,a ja pościel tworzę;> Ale mam zamówienie na piątek,czyli wyboru specjalnego nie ma.
Ochraniacz (nie ma go na zdjęciu),zwykłe poszewki i przybornik.Druga do tego jeszcze baldachim,taki jak kiedyś pokazywałam na Słodkiej tylko róziowy;) I te materiały....
Aższkoda że dopiero do pracowni pójdę wieczorem. No muszę czekać na powrót Osobistego.

niedziela, 4 listopada 2012

ha,ha oraz HA !

Błękitna lepiej do niej pasuje:) właścicielce bardzo się spodobała! a jest nią----->>>>> jedwabna Boszzz jakie ona cuda wyczynia z jedwabiem! i nie ,to nie jest przesada.
o,zrobiłam zdjęcie jej apaszki. MAM TAKĄ:

A ja ? Ja jutro mam kontrolę z UP - panie przychodzą ocenić czy mam naprawdę to co deklarowałam kupić,czy jest dobrze sprzęt oznaczony,czy prowadzę firmę i takie tam;). Swoją drogą jestem mocno zaskoczona że bywają tacy co to faktury to jedno a towar/sprzęt kupiony z pieniędzy dotacji to drugie...PO CO ? Przecież mi zależało na tym projekcie i nie robiłam go dla rozrywki (chociaż to też,bo lubię to co robię;)).
Szyję na razie pościel (mamy braki w towarze znaczy się trzeba uzupełnić). Ale kupiłam fajny materiał na ...KOTY !!! Taki miły w dotyku - kizia mizia;))) w kolorze czarnym i grafitowym.HA ! muszę dziś choć jednego stworzyć koniecznie.

Na razie idę na spacer z psicą - robią mi poddasze a dokładniej uszczelniają okna.A dokładniej robi to Osobisty z synem.Od czwartku ta robota się wlecze,ale Osobisty do tej pory robił sam-piłował,docinał,wiercił obudowywał - co nie jest takie szybkie w wykonaniu jakby się chciało.Miał skończyć w tenże czwartek po 4 godzinach a mamy niedzielę...A teraz uszczelnianie wełną mineralną.Brrrr ciepłe to i zdrowe jako ocieplina ale koszmarne w pracy.Wszędzie igiełki,w powietrzu też. Pewnie wrzucę jakieś zdjęcia,ale to jak skończą. JUŻ jest:
Wokół okien była tylko cieniutka blacha.No teraz komfort;) I proszę trzymać za mnie kciuki jutro. Termin dość nieokreślony - między 10-15.Hmmmm,może będą z samego rana ? Do UP mam 500 metrów?

poniedziałek, 22 października 2012

jednak KOTY

lubię,posiadam,chołubię i dziubię ;D no to rrrrazzzzz:
i dwwwwwwwwwaaaa:
pa ram pam pam. Mięciutkie,przytulaśne,i już jeden zaklepany,tez z zielonymi oczami;D

wtorek, 11 września 2012

pośpiech

praca,praca... Chciało się czegoś nowego? Chciało. To teraz trzeba się tym zająć. Nie powiem ,lubię te moje zajęcia ale jakoś trudno mi ogarnąć WSZYSTKO na raz.
Pracownia w zasadzie urządzona.Lubię tam siedzieć odcięta od rzeczywistości,obserwuję ptaki na świerku.Słucham radia,nikt mi nie przeszkadza,pełno tam ciepła i słońca.
Towarzyszą mi koty.Czarna chowa się gdzieś w zakamarach,Kuba urzęduje w słonecznej plamie.
I tak to leci dzień za dniem.