piątek, 5 października 2012

zasowiłam się na ament;)

motyw ten sam ,wyszła mi nawet niebieska;). Kombinuję ze zdjęciami.Miała być sesja nadrzewna ale pogoda pomieszała mi szyki.Paskudny wiatr i padało ,a dziś? Słonko od rana,choć powietrze mocno rześkie.
i jeszcze takie przyborniki? etui? na różności;)

wtorek, 2 października 2012

Pan Sowa

no co ? wesoło się szyło;D

niedziela, 30 września 2012

czas na MIRĘ

lubię rude włosy.No to jest.Rudowłosa.
też ma 56 cm.
no i dołączyła do pozostałych,acz myślę że niechętnie...
A i jeszcze uszyłam taki tam otulaczek - becik/rożek z polarkiem.
ciekawe czy się spodoba moim klientkom.Ciepły,np dla wcześniaczka w sam raz.Zaciszny i przytulny;).I dla każdego niemowlaczka również.
A potem potuptała i usiadła do maszyny by dokończyć zamówione prześcieradła na łóżeczko 140*70.To akurat prosta praca;)

czwartek, 27 września 2012

Siostry

bo przecież Blue nie może być sama.I tak oto pojawiła się Melania:
Tym razem blondyna.Pierwszy raz blondyna! I ma takie turkusowe oczy.... Moje anielice mają zdejmowane ubrania .Nie wiem czy to dobrze czy źle,ale ostatecznie zawsze można je przebrać;)
zastanawiam się czy nie dodać jej kolczyków.Sama noszę i lubię.Pomyślimy....
No i teraz siedzą sobie na regale,rozglądają się wokoło i sprawują niejako PATRONAT:)

wtorek, 25 września 2012

lodowa panienka

kiedy mam po uszy pościeli,pochylam się nad moimi kukiełkami. Dziś jestem bardzo zadowolona,bo dawno nie szyłam panny a wyszła chyba nie tak źle,a nawet całkiem fajnie;D. Lodowa panienka prosz:
w tonacji biało-błękitnej.
kota ustawiła się do zdjęcia również,a co pani będzie tylko anioła fotografować?
Jest duża,ma 56 cm wzrostu.
Białą spódniczkę ma z takiego delikatnego białego materiału ,tłoczonego w kwiaty,czy też płatki śniegu

wtorek, 18 września 2012

Słodka

trochę uszyłam. Pościeli. Overlock jest przy tym baaaardzo pomocny.Szyje ,obrębia i wygląda jak z fabryki;).
słodkie ;) Delikatne tak jak lubią moi klienci.Nie żaden tam "w mordę róż" i "majtkowy róż" i "po oczach daj róż" ;D. Do tego wymyśliłam poduszeczki przytulaneczki . Ale oj tam,ostatnio pani stwierdziła że po co to komu,bo jej ozdoba niepotrzebna.Cały pokoik malucha można fajnie urządzić ale przecież zmuszać nie będę;).
No to jak się rozpędziłam to jeszcze taką uszyłam:
Albo to,z delfinkami;)

niedziela, 16 września 2012

Instrukcja

Od pewnego czasu posiadam na stanie maszynę JUKI MO-654DE. Owerloka jednym słowem 2/3/4 nitkowego i dwuigłowego. Przez miesiąc co najmniej podchodziłam do maszyny z dystansem.Stała sobie na stole i już.Czekałam aż zrobione będzie poddasze czyli moja pracownia. Czas nadszedł w końcu ją uruchomić.Ileż to ja się nabiedziłam nad nawleczeniem nici !!! W końcu po całym dniu siedzenie i wkurzania się bezproduktywnego poprosiłam Osobistego.Posiedział kilka godzin (bo co ja chłop do maszyny? dlaczego ja i ja się nie znam ?!? a szyć umie i robił to nie raz !)nawlekł tip top.Maszyna szyła jak złoto. Do piątku kiedy to trzeba było zmienić jedną z szybciej kończących się szpul. Potuptałam od razu do Osobistego,bo już kiedyś założył i sukcesy w tym ma. MIAŁ. Niestety MIAŁ i po kilku godzinach zrejterował.Cały piątek i prawie że całą sobotę przesiedzieliśmy z mizernym skutkiem przy maszynie. W końcu pogadałam mailowo z koleżanką,wysłałam jej zdjęcia,przeczytałam dokładnie co napisała i znów pełna optymizmu usiadłam przy Juce. Wcześniej odpoczęłam na rowerze,walnęłam setkę żołądkowej gorzkiej i byłam pełna zapału. UDAŁO SIĘ !!! Popełniłam błąd banalny.Rozpaczliwie banalny. Kiedy to Osobisty zrejterował bo pętelkuje Matyldo jak szlag!!! nie sprawdziłam napinaczy PEWNA na bank , że tam wszystko jest dobrze założone. Zaczynałam od igieł,szczepiaczy,no cały proces oddolny mam w małym palcu przez to ! Po ciemku z zamkniętymi oczami nawlekę teraz nici w overlocku...
Naciągacze czyli te pokrętła widoczne po prawej u góry. Nici tam biegły baaaaardzo luźno,bo Osobisty ot tak sobie owinął ,a trzeba mocno zaciągnąć. Kurtyna.