czwartek, 31 sierpnia 2017

Motyle.....

Nad tym quiltem pracę zaczęłam dwa lata temu. Coś mi tam świtało w głowie. Potem miał być na konkurs "Pomarańczowo mi " organizowany przez SPP i firmę Fiskars .jednak z powodu wielu powodów wylądował w szafie a ja dostałam nagrodę publiczności za "LIŚĆIA" i III nagrodę za "DAMĘ Z NOŻYCZKAMI " - o czym pisałam . Spotkanie w Warszawie mnie zmotywowało,bo dziewczyny obejrzały niedokończony top i stwierdziły KOŃCZ się nadaje! No to skończyłam....








Kiedy powiesiłam go na dworze,kiedy oplotły go promienie słońca....

środa, 23 sierpnia 2017

Spotkanie w Warszawie i krótkie wakacje

Prawie koniec sierpnia. Działo się wiele. Byłam na fantastycznym spotkaniu grupy patchworkowej w Warszawie. O jejejeje ;))))

piątek, 4 sierpnia 2017

OKNO część II - Widok z mojego okna....

Kiedyś dawno,naprawdę dawno temu popełniłam ot taki sobie rysuneczek w paincie. A teraz postanowiłam go ....uszyć. Obrazek dość naiwny i prosty, pokazuje drzewo na tle.Tamto drzewko to wiśnia szklanka,już chyba nie przetrzyma tego roku...A teraz uszyłam to obok.Ogromne ,od zawsze mnie fascynowała jego drapieżność...




Widok z okna nie jest ciekawy,widać bloczydło i bloczydło i niezliczone ilości okien...Szarość widzę za oknem. Czasem czerń a czasem zieleń.Niekiedy biel...
Ile ludzi patrzy na mnie z tych okien....

Wybrałam szary materiał.Szary jak ten blok który zabiera mi niebo i słońce i gwiazdy nocą...
Jest noc.Okna czasem się świecą a czasem są jak czarna dziura bezdennie ciemne i obce.
Szyłam z maleńkich kawałeczków.Bardzo maleńkich.

Powinnam dawać większe zapasy na szwy.U mnie miały może ze dwa milimetry,czasem och i ach trzy lub cztery.Nie stosowałam metody papierowej bo jakoś na to nie wpadłam a pewnie by mi lepiej szło.Jednak wolałam pracę z samym materiałem.







Świetnie praca wyglądała na tle okna.Jako top.

Teraz wiem że dałam za grube wypełnienie.Nie taki efekt chciałam osiągnąć.Bloczydło jest płaskie.Płaskie!





Mąż kupił mi taki oto nóż.Chińszczyzna za 5zł!!! Mam OLFę ale skoro było to coś trzeba wypróbować;)))

Tnie.I tyle.Ale za takie pieniądze ...




I uszyłam w końcu TO :





I teraz JAKĄ DAĆ LAMÓWKĘ ?!?

wtorek, 1 sierpnia 2017

OKNO czyli coś co jednak nie jest POJAGI a wygląda;)

mam w głowie projekt. Kiedyś go nawet narysowałam .Przed wieloma laty. Ponieważ "resztkowiec" dał mi ogrom frajdy pomyślałam że wrócę do tego dawnego rysunku i postaram się stworzyć quilt na jego podstawie. Na razie podstawa topu. Dwa dni, e tam.Trzy dni ścibolenia i to ściegiem mikroskopijnym i malutkimi zapasami szwów . Ja uważam że mi się idealnie to udało. Powiesiłam do zdjęcia na firance i ach!!! Ależ to jest to co ja kiedyś na pracach ręcznych jeszcze w szkole podstawowej ręcznie szyłam, a potem zasłony w domu uskuteczniałam a ponoć fachowo zwie się "POJAGI". Całe życie człek się uczy;)))) No to tak nie zostanie ale zdjęcie zamieszczam;))))

piątek, 28 lipca 2017

Letnia pocztówka 2017 – konkurs szycia wakacyjnych kartek

konkurs,konkursik. Nigdy nie szyłam takich malizn. Może czas najwyższy? Karolina z B-craft ogłosiła konkurs na kartkę z wakacji.Rzecz jasna uszytą kartkę;)----->>>> KONKURS
A to moje że tak to określę "wypociny".Jeszcze nie zgłoszone,bo może cos innego do głowy wpadnie?




"Zachód słońca nad Soliną...."

a druga? druga taka szalona bardziej - "Balonem do nieba" :)))



I tak upływa mi czas....

czwartek, 27 lipca 2017

zwariowany sen,szalonej szwaczki czyli RESZTKOWIEC

Każdemu kto dłużej szyje zostają resztki materiałów które leżą spakowane jako tzw."przydasie". Leżą,leżą,przekłada się te kartony z prawa na lewo,czasem szuka ścinków w odpowiednim kolorze a one nadal jednak leżą i ROSNĄ !

Żeby nie myśleć postanowiłam trochę zasoby uszczuplić i tak powstała ta kołderka....


Szycie zaczęłam od "kominka" - dla mnie słoneczka;)))).


Szłam na żywioł.Po całkiem uporządkowanym środku powstawały pasy zupełnie z zupełnie przypadkowych zlepków.No bo takie ścinki tam były ! Raczej mniejsze niż większe.Tył kołderki to już totalne szaleństwo ,nawet szyty w różne strony....



Ha,znalazło siętam również szycie po łuku!!!



Każda ze stron ma swoje własne pikowanie i własną włókninę.



Kołderka wyszła puszysta,dość gruba.



Połączyłam nie "normalną" lamówką ale zszywałam od środka ,i wywlekłam na prawą stronę,zszywając pozostały otwór.


Żeby z kołderki nie robił się balon,bo dwie warstwy złączone tylko szwem po brzegu,dodatkowo przepikowałam wzdłuż ramki.RĘCZNIE !!! Grubym kordonkiem w kolorze jasny brąz i zieleń....A!A!A!


TO było naprawdęsporo pracy.Ale brzegi kołderki są mięciutkie,puchate jak i ona cała;).

WYmiar kołderki to : 100cm*150cm !

środa, 5 lipca 2017

Jak to z kocią kołderką było

Dawno,dawno temu znajoma zamówiła u mnie kołderkę.Taką patchworkową kołderkę, To miał być prezent - niespodzianka.

Spodobała się !!!
Bo to nie takie oczywiste jest.Nie każdy się czymś takim zachwyci.Bywa że obdarowany odrzuci w kąt...
Ale SPODOBAŁA SIĘ:))))

Kilka dni temu odezwała się pani,która ową kołdereczkę znała i chciała mieć podobną a najlepiej taką samą i też w prezencie dla kogoś!!!

Jeju....

Temat trudny,bo po latach jestem w stanie odtworzyć główny wzór,aplikacje itepe ale skąd wziąć takie same materiały?!?
Przeszukałam swoje szmatki i w ręce wpadło mi TŁO! Nooooooo,nooooo tego mi było trzeba;)))). Reszta to pikuś. Chociaż....jak już powstały aplikacje to nagle brakło obramowania dla głównego obrazka.Kolejne poszukiwania ale uważałam że za żadne skarby już tego materiału nie znajdę .I nawet nie kupię ,bo wzór od lat nie produkowany!

TADAAAAAAM!!!!

Znalazłam,ostatni,najbardziej ostatni kawałeczek;)))).Obramowanie zszywałam już pod koniec z kawałeczków ale wyszło idealnie tak jak kiedyś.



A potem już z górki,bo w kolorowym miszmamszu - wokół obrazka mogłam pozwolić sobie na odbiegnięcie od prototypu byle utrzymać kolorystykę;).



Druga strona....lewa strona....A!A!A! Znów problem.No nie miałam takiego jaśniutkiego polarku jak wtedy ale uważam że turkusowy spełnił swoje zadanie wyśmienicie.Koteczek i ptaszorki wyszły udatnie i nawet chyba lepiej niż pierwowzór;)))).



Teraz tylko kanapkowanie i zszycie.TYLKO !
. Tak celowałam żeby oba obrazki zgadzały się wymiarowo i pikowałam po szwie wokół.Aby to wyszło w miarę dobrze,najpierw fastrygowałam całość!!!
Troszkę to trwało ale myślę że zamierzony efekt osiągnęłam ;)))).

A to kołderka z dwóch stron.Teraźniejsza i oryginał;))))).



Teraźniejsza pod spodem oryginał:




Teraźniejsza pod spodem oryginał:

Przedni obrazek wydaje się że ma ciemniejsze tło ale to kwestia zdjęcia i tego że tym razem tło pikowałam.Ładnie to wyszło uważam;))).A i pikowanie w teraźniejszej jest obfitsze,ciekawsze chyba.

I SPODOBAŁA SIĘ !!!! :))))