Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pikowanie z wolnej ręki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pikowanie z wolnej ręki. Pokaż wszystkie posty

piątek, 16 października 2020

RÓŻA

na wystawę "Kwiaty w walizce" uszyłam dwa patchworki.Ten drugi to w ostatniej chwili .Pomysł klarował się od dłuższego czasu, ale nie miałam kiedy usiąść do szycia.
Termin zgłoszenia upływał 30 września - wtorek a ja skupiłam się nad pomysłem w piątek...
W trakcie szycia wypłynęły zmiany bo zafascynował mnie kawałek materiału a raczej kwiaty na nim wydrukowane.Tak,wykorzystałam gotowce.Tym razem wycinałam kwiaty z materiału,tylko kilka sama stworzyłam.
Pikowanie było bardzo przyjemnie.Użyłam kilka różych kolorów nici by odpowiednio podkreślić płatki.Tło to grafitowy ,przetykany srebrną nitką materiał.Pikowałam z wolnej ręki,różyczki,srebrną nicią. W pierwszej chwili nie widać pikusi i tak chciałam, wszak RÓŻA jest najważniejsza.Niemniej jak dobrze się przyjrzeć,światło pod odpowiednim kątem posłać,to widaćten rózany krzew;)).
Koleżanka zrobiła zdjęcia,które tu zamieszczam.Dodatkowo umieszczam zdjęcie MAKÓW:))) Jednak jej aparat robi cuda.


niedziela, 24 lutego 2019

Zabawa czyli interpretacja luźna obrazka Rebecca Vincent

już wiem że nie nadaję się do takich prac jeśli robię to rozciągając w czasie.
Kiedy szyję jednym ciągiem,ewentualnie dzień po dniu w takim jakimś transie to wiem że wyjdzie.Niestety,szyję w pracy całymi dniami to w domu już czasu brak a czasem i chęci.Do tego chorowałam.W sumie wykorzystałam kilka wolnych niedziel ale ponieważ to dość odległe dni w czasie, nie jestem zadowolona z obrazka który powstał.
Do tego nie jestem zadowolona ze zdjęć.Nie umiem zrobić lepszych telefonem.Próbowałam tak i siak .Na razie aparatu fotograficznego nie kupię,co innego czeka w kolejce i jest jak jest;(.
Ha,w sumie dlatego nie mam tzw "ufoków".Jeśli pracy nie skończę to pozamiatane.
Jak wygląda obrazek który miał być inspiracją ?
A proszębardzo :



a teraz mój :


Niebo....niebo powstawało etapami i ręcznie.Brałam kawałki tiulu i pikowałam muliną.


To mi się podobało;)))
Potem zrobiłam ZIEMIĘ.A potem resztę.Reszta to w zasadzie demoniczny pomarańcz pikowany z wolnej ręki tak i siak i owak.


Fajnie wyszła mi lamówka.To ptaki na niebieskim i pomarańczowym tle.Pierwszy raz tak szyłam lamówkę i jestem zadowolona;).
I to byłoby na tyle w sumie....;)

niedziela, 11 listopada 2018

Biało-Czerwona czyli konkurs na Dzień Niepodległości




Wiedziałam od samego początku że nie będę szyła na ten konkurs.Kolory nie moje i takie tam patriotyczne zapędy też jakoś do mnie nie pasują ostatnio.No ale...

Termin minął ,gdy przeczytałam iż został przedłużony o dwa tygodnie.ROK,no prawie rok czasu mnie nie brało ale skoro przedłużyli...

Pomysł kiedyś tam się kłębił w mojej głowie,dojrzewając powoli i uparcie.Podstawą był mój portret ,świetna fotografia autorstwa mojej bliskiej znajomej.
Nie, nie spodobał mi się na początku i też musiał się odleżeć aż w końcu go zaakcepotwałam.
I te czerwienie...
No i tematyka....

Poprosiłam znajomych aby powiedzieli w dwóch ,trzech słowach co znaczy dla nich Polska,Ojczyzna,Niepodległość.Słowa wielkie,patetyczne a my jesteśmy wszak zwyczajni.I takie zwykłe słowa często dostawałam.I wtedy wiedziałam już co chcę.
Zaczęłam od pikowania tła.



Bo pikusie to słowa.Słowa moich znajomych i moje.Słowa wielkie ale i te małe.Bo przecież Ojczyznę tworzymy my,z rodziną,psem,kotem,przyjaciółmi,kumplami z podwórka,znajomymi z netu,historią,powiewem wiatru,ukochanym krajobrazem czy piaskiem na plaży.Są tam imiona,nicki osób mi bliskich,czasem daty,moja rodzina,nazwiska bliskich,nazwiska osób związanych o odzyskaniem niepodległości,jest Marszałek i jego Kasztanka i jest moja Ruda.

Cóż,dopiero na zdjęciach - nie ukrywam słabych,bo robionych w pośpiechu,kiedy już na dworze ciemno było a w domu światło nie takie a czas zgłoszenia do 24....- zobaczyłam że pikowanie ułożyło się dość oryginalnie.Cztery połówki kwadratu.Dwie wypikowane mocno,dwie słabo.I krzywo.No ale pisałam na "gładkim papierze" ,nie używając linijki ani podkładki;). Teraz zrobiłabym to dokładniej,może bardziej idealnie.
Potem naniosłam portret mój.Korzystałam z delikatnej organzy mieniącej się czerwienią i czerwonego acz stonowanego w kolorze tiulu.To były te delikatniejsze elementy obrazu.Hm, moje myśli to krwista czerwień materiału,chciałam by odcinały się od reszty.
Przez przypadek wyszedł mi fajny motyw rozbieganych myśli - to ptaki...

Ptaki,drzewa ,ścieżka przez park.Poranny spacer w deszczu z Rudą to mój świat...No i wyszło trochę patetycznie,trochę patriotycznie a trochę swojsko.

Gdybym miała więcej czasu niż trzy wieczory na stworzenie tej pracy...Eh, na pewno poprawiłabym znów to i owo.Ale wtedy może nie byłaby taka moja ?:))). Bo jest moja,najmojsza .Odbiega od prac pokazanych na wystawie.Nie mam dzióbków,linii prostych ani kunsztownego pikowania.Ot....

niedziela, 20 maja 2018

Gil,znów ten gil a przecież mamy wiosnę;)



Poproszono mnie o poduszkę z gilem;). Myślę że nie wyszła najgorzej;)) . Rozmiar 45*45 z rantem około 50*50cm. Gil z filcu i nici,pikowanie z wolnej ręki;).
Na szarym kawałku solidu to pikowałam.cieniutka warstwa wypełnienia i drugi kawałek czyli fachowa kanapeczka;).Gila ułożyłam kawałeczków filcu,najwięcej co widać czerwonego bo brzuszek być musi;).Dodatkowo brzuszek przed "zamknięciem" (czyli objechaniem bo nicią dookoła) też uwypuklony niewielkim kłębkiem silikonu.Skrzydęłka i ogonek to prawie same nici tylko końcówki z filcu. Gałęzie też filc + nici.Pikowanie tła - biała ale połyskująca nić - pętelki lub wirki jak kto woli bo to wszak zima i wieje i śnieg czyli tło myślę odpowiednie.Do tak wykonanej kanapeczki doszyłam ramki z solidów - czerwonego a potem inny kolor szarości.Wyszedł rozmiar 50*50cm.Tył z jeszcze innej szarości,takiej połyskliwej ze srebrzystą nitką.Potem na wszelki wypadek przelecialam overlockiem a potem rant wokół ,rant jakieś 2 cm ,czyli wymiar ostateczny 45*45 mniej więcej;)))

czwartek, 21 grudnia 2017

kontrola PIH, czas się dłużył i nowe świąteczne podkładki na stół

tuż przed świętami zapowiedziała się kontrola.TO nie te dawne czasy kiedy przychodzili niespodziewanie i szukali dziury w całym oraz bardzo chcieli wystawiać mandaty.
Klientów jak na lekarstwo to mi panie nie przeszkadzały.Dostały co chciały ,porobiły kilka zdjęć ,wydały dyspozycje i poszły.Dziś były po raz kolejny by kontynuować.Proszę bardzo.Znów mierzyły,sprawdzały instrukcje i takie tam.
Ja poszłam na górę do domu. Alarm działa i jakby coś chciały albo jakby klient wszedł to będę wiedzieć rzekłam i już mnie nie było.
Uszyłam szybciorem świąteczne podkładki na stół.
Szkoda że na zdjęciu tak słabo widać srebrną nitkę,którą wypikowałam choineczki;)))).


Nie,nie są doskonale ani piękne,ani równiutkie i kunsztowne.Są świąteczne,szybkie ,moje i świetnie mi pasują.A co ;)

środa, 20 grudnia 2017

serca,serducha,serduszka i szyje się kolejna narzuta

Narzuta szyje się DLA MNIE tym razem.
Stara,bardzo lubiana przez nas i hmmm,zwierzynę domową jest bardzo wysłużona,popruta miejscami(zszywałam chyba milion razy) i no tak,w pewnych miejscach pocięta przeze mnie nożyczkami.Bo jak się ma pracownię w sypialni a łoże to stół?!?
Na razie okazała się za krótka.Będą na wierzchu aplikacje bo jest za mroczna,już są zresztą naszyte ale z prezentacją poczekam na finał szycia.Chociaż nie wiem czy skończę przed świętami acz bardzo bym chciała,jednak trzeba jechać po materiał a kierowca zapracowany;).



Wczoraj odkryłam rzecz niesłychaną!!! Otóż zgłosiłam się do pewnej akcji charytatywnej - szyjemy kołderkę na WOŚP w mojej grupie patchworkowej .Szyjemy z kwadratów na których są naszyte,wszyte czerwone serduszka.A!A!A! ja zadeklarowałam że uszyję trzy...i miałam to wysłać do końca grudnia a jest...no jest 20.
Niemniej dziewczyny szyją 5 stycznia to na pewno dojdzie list .Mam nadzieję,bo chciałabym się przyłączyć jak najbardziej.

sobota, 28 października 2017

no ja ciągle o tych poduszkach ale skoro są zamówienia?

w sumie miały być trzy. Dwie pomyślałam że takie bardziej eleganckie,w stylu ...vintage raczej i myślę że mi się udało,co potwierdzają zdjęcia w poprzedniej notce.

i tu te dwie pysznie się prezentujące poduchy:



ta druga nie jest cała w popielach i bielach.Alee skoro dla dziewczyny? ;))))




tu na tyle poduszki widać.
Piękna brytyjska bawełna,o grubym splocie.

Doszła trzecia poducha w trakcie i ciężko było wymyślić co ma mieć w sobie.No bo dla nastolatka ? Dla faceta? Ojjjjjj.....

jednak...sądzę że też wyszło fajnie i na luzie ;)))


........

pomysłu na literę szukałam chwilkę ale taka matematyczna forma chyba nie jest najgorsza?

No i tył lub przód jak kto woli w auta ale takie z epoki minionej.Bardzo mi się podobały;)))
Po bokach roboty,pomyślałam że młody człowiek jednak czasem gra w gry komputerowe to i roboty mu się spodobają.Strona z literą jest spokojna,raczej w popielach ale za to rewers....szalone kolory ;).I tak ma być i rozweselać

środa, 5 lipca 2017

Jak to z kocią kołderką było

Dawno,dawno temu znajoma zamówiła u mnie kołderkę.Taką patchworkową kołderkę, To miał być prezent - niespodzianka.

Spodobała się !!!
Bo to nie takie oczywiste jest.Nie każdy się czymś takim zachwyci.Bywa że obdarowany odrzuci w kąt...
Ale SPODOBAŁA SIĘ:))))

Kilka dni temu odezwała się pani,która ową kołdereczkę znała i chciała mieć podobną a najlepiej taką samą i też w prezencie dla kogoś!!!

Jeju....

Temat trudny,bo po latach jestem w stanie odtworzyć główny wzór,aplikacje itepe ale skąd wziąć takie same materiały?!?
Przeszukałam swoje szmatki i w ręce wpadło mi TŁO! Nooooooo,nooooo tego mi było trzeba;)))). Reszta to pikuś. Chociaż....jak już powstały aplikacje to nagle brakło obramowania dla głównego obrazka.Kolejne poszukiwania ale uważałam że za żadne skarby już tego materiału nie znajdę .I nawet nie kupię ,bo wzór od lat nie produkowany!

TADAAAAAAM!!!!

Znalazłam,ostatni,najbardziej ostatni kawałeczek;)))).Obramowanie zszywałam już pod koniec z kawałeczków ale wyszło idealnie tak jak kiedyś.



A potem już z górki,bo w kolorowym miszmamszu - wokół obrazka mogłam pozwolić sobie na odbiegnięcie od prototypu byle utrzymać kolorystykę;).



Druga strona....lewa strona....A!A!A! Znów problem.No nie miałam takiego jaśniutkiego polarku jak wtedy ale uważam że turkusowy spełnił swoje zadanie wyśmienicie.Koteczek i ptaszorki wyszły udatnie i nawet chyba lepiej niż pierwowzór;)))).



Teraz tylko kanapkowanie i zszycie.TYLKO !
. Tak celowałam żeby oba obrazki zgadzały się wymiarowo i pikowałam po szwie wokół.Aby to wyszło w miarę dobrze,najpierw fastrygowałam całość!!!
Troszkę to trwało ale myślę że zamierzony efekt osiągnęłam ;)))).

A to kołderka z dwóch stron.Teraźniejsza i oryginał;))))).



Teraźniejsza pod spodem oryginał:




Teraźniejsza pod spodem oryginał:

Przedni obrazek wydaje się że ma ciemniejsze tło ale to kwestia zdjęcia i tego że tym razem tło pikowałam.Ładnie to wyszło uważam;))).A i pikowanie w teraźniejszej jest obfitsze,ciekawsze chyba.

I SPODOBAŁA SIĘ !!!! :))))