środa, 18 października 2017

Dziś Arlekin i Pierrotka

cały ten cyrk najlepiej obrazuje...




A to panna Pierrotka....

piątek, 6 października 2017

poduszki,przytulanki,awaria maszyny i takie tam

jak się sypie to się sypie wszystko.Moja ELNA u pana doktora jednak inne sprzęty służą dobrze to jakieś prace powstają. Uszyłam poduszeczki przytulaneczki.




Nooo dla dziewczynek też :) .


Leciutkie,przytulaśne,łatwe do utrzymania w czystości - można prać.
Ba,można gryźć,mamlać,przytulać,kłaść się na niej czy też z nią zasypiać;)))).

sobota, 16 września 2017

Kokon, babynest, otulacz, becik dla niemowlęcia a nawet przewijak

Ile osób tyle nazw jednak najlepsza i w zasadzie najprawdziwsza to KOKON lub KOJEC/LEGOWISKO.
To jedna rzecz bez której Ty i Twoje dziecko nie możecie się obyć.W kokonie Twoje dziecko będzie bezpieczne nie tylko w swoim łóżeczku, ale także poza nim.Można położyć na podłodze,na tapczanie,u babci na łóżku,na trawie na działce itp Leciutki, dwustronny kokon zapewni bezpieczeństwo w czasie podróży i przesypianiu nocy z rodzicami.(można wywinąć na ciemniejszą stronę z kwiatuszkami.) Rozwiązywany dół pozwala na powiększenie przestrzeni i wygodne przewijanie dziecka.Praktyczne i proste.Boki zabezpieczają przed przekręceniem się i wypadnięciem.Myślę jeszcze nad jednym takim gadżetem do niego ale to w swoim czasie;)))). Szyłam z pewną dozą niepewności a podpowiedź żeby KOKON był w moim sklepie jak zwykle otrzymałam od klientki.Sygnał klienta jest bardzo ważny.Wiem i wiedziałam od dawna że coś takiego jest,istnieje i ktoś tam to nawet używa ale tyle innych uszytków czekało że bagatelizowałam sprawę.Ha,ale w końcu jest;)))) I jestem bardzo z niego zadowolona;)


Uszyłam ten pierwszy z ciemniejszych materiałów bo klientka ma w mieszkaniu piece no i wiadomo,czasem może pojawić się jakiś kłębuszek sadzy
W środku jest jaśniejszy.Wszystko jest ładnie zgrane bo myszki mają sukieneczki w kolorze i wzorze drugiego z wybranych materiałów.Bawełna francuska,mocna o gęstym splocie.




Ta fikuśna kokarda ozdabia i zakrywa wiązanie boków.Dodatkowo ozdobniki na końcu sznura zapobiegające wyciągnięciu przez przypadek z tunelu.( sznur ściąga boki i utrzymuje je w tej widocznej pozycji kokonu)



Na tym zdjęciu już jako przewijak i to na drugiej stronie,bo kokon można wywijać ;).

Świetna ,poręczna rzecz dla każdej mamy już dostępna na stronie sklepu internetowego - link w prawym górnym rogu strony !!!


Jest też do kupienia na moim drugim sklepie internetowym tu: www.kobomarket.pl ZAPRASZAM :)))

czwartek, 31 sierpnia 2017

Motyle.....

Nad tym quiltem pracę zaczęłam dwa lata temu. Coś mi tam świtało w głowie. Potem miał być na konkurs "Pomarańczowo mi " organizowany przez SPP i firmę Fiskars .jednak z powodu wielu powodów wylądował w szafie a ja dostałam nagrodę publiczności za "LIŚĆIA" i III nagrodę za "DAMĘ Z NOŻYCZKAMI " - o czym pisałam . Spotkanie w Warszawie mnie zmotywowało,bo dziewczyny obejrzały niedokończony top i stwierdziły KOŃCZ się nadaje! No to skończyłam....








Kiedy powiesiłam go na dworze,kiedy oplotły go promienie słońca....

środa, 23 sierpnia 2017

Spotkanie w Warszawie i krótkie wakacje

Prawie koniec sierpnia. Działo się wiele. Byłam na fantastycznym spotkaniu grupy patchworkowej w Warszawie. O jejejeje ;))))

piątek, 4 sierpnia 2017

OKNO część II - Widok z mojego okna....

Kiedyś dawno,naprawdę dawno temu popełniłam ot taki sobie rysuneczek w paincie. A teraz postanowiłam go ....uszyć. Obrazek dość naiwny i prosty, pokazuje drzewo na tle.Tamto drzewko to wiśnia szklanka,już chyba nie przetrzyma tego roku...A teraz uszyłam to obok.Ogromne ,od zawsze mnie fascynowała jego drapieżność...




Widok z okna nie jest ciekawy,widać bloczydło i bloczydło i niezliczone ilości okien...Szarość widzę za oknem. Czasem czerń a czasem zieleń.Niekiedy biel...
Ile ludzi patrzy na mnie z tych okien....

Wybrałam szary materiał.Szary jak ten blok który zabiera mi niebo i słońce i gwiazdy nocą...
Jest noc.Okna czasem się świecą a czasem są jak czarna dziura bezdennie ciemne i obce.
Szyłam z maleńkich kawałeczków.Bardzo maleńkich.

Powinnam dawać większe zapasy na szwy.U mnie miały może ze dwa milimetry,czasem och i ach trzy lub cztery.Nie stosowałam metody papierowej bo jakoś na to nie wpadłam a pewnie by mi lepiej szło.Jednak wolałam pracę z samym materiałem.







Świetnie praca wyglądała na tle okna.Jako top.

Teraz wiem że dałam za grube wypełnienie.Nie taki efekt chciałam osiągnąć.Bloczydło jest płaskie.Płaskie!





Mąż kupił mi taki oto nóż.Chińszczyzna za 5zł!!! Mam OLFę ale skoro było to coś trzeba wypróbować;)))

Tnie.I tyle.Ale za takie pieniądze ...




I uszyłam w końcu TO :





I teraz JAKĄ DAĆ LAMÓWKĘ ?!?

wtorek, 1 sierpnia 2017

OKNO czyli coś co jednak nie jest POJAGI a wygląda;)

mam w głowie projekt. Kiedyś go nawet narysowałam .Przed wieloma laty. Ponieważ "resztkowiec" dał mi ogrom frajdy pomyślałam że wrócę do tego dawnego rysunku i postaram się stworzyć quilt na jego podstawie. Na razie podstawa topu. Dwa dni, e tam.Trzy dni ścibolenia i to ściegiem mikroskopijnym i malutkimi zapasami szwów . Ja uważam że mi się idealnie to udało. Powiesiłam do zdjęcia na firance i ach!!! Ależ to jest to co ja kiedyś na pracach ręcznych jeszcze w szkole podstawowej ręcznie szyłam, a potem zasłony w domu uskuteczniałam a ponoć fachowo zwie się "POJAGI". Całe życie człek się uczy;)))) No to tak nie zostanie ale zdjęcie zamieszczam;))))