środa, 28 lutego 2018

Huśtawka czyli Cztery pory roku.

szyję kolejną narzutę. Też z tych sporych a nawet wielkich. ma mieć 240*240 ( praktyce wychodzi ciut więcej bo wolę tak niż zaniżyć rozmiar) Miało być o miłości, o przemijaniu,o siedlisku...jak to połączyć? No jakoś tak to mi wyszło na początek:



Na początku była ławeczka.Ławeczka wśród brzózek.Ale chorując wymyśliłam huśtawkę,bo życie takie jest.Raz na górze,raz na dole,wiadomo.

wtorek, 30 stycznia 2018

Spacer pod drzewem kwitnącej wiśni KONIEC



Narzuta uszyta !!!!!!!!!!!!
Bolą mnie palce a raczej opuszki bo wykańczałam ręcznie.Czyli igła z nitką....
A tak wygląda na zdjęciu z komórki.Chciałam się pochwalić ale chyba lepiej kolory by oddało światło dzienne.



Uważam że to kawał dobrej roboty.
Wymiary tej pracy to 240*240cm....Ogromna i ciężka co nie każdy wie.Bardzo trudno się manewruje takim kawałkiem tkanin pod ramieniem maszyny.Ciężar powoduje że trzeba mocno napinać mięśnie by szew szedł prosto a jak pikujesz....
Jestem z tej pracy DUMNA:)))))).
Masa pracy.Ale efekt sądzę że zadowoli klientkę.
Pikowanie w pasie bocznym to - wachlarz .A po pasie różowym pojechałam paskami.Świetnie się prezentują.
Na łownym obrazie pikowałam w kwaity wiśni oraz w ...."powietrze".Dodatkowo wypikowałam jako przeciwwagę dla pnia wiśni rysunek - górskich szczytów i bambusowych pędów.Dodałam tam srebrną nitkę.
Równałam brzegi linijką i od razu kolorową fastrygą zaznaczałam właściwą linię brzegu.
Tył pracy to satyna w róże do tego pas szarej,francuskiej bawełny.Zakryłam pikowanie chociaż....cóż,żałuję bo całkiem nieźle wyszło.Szare płótno doszywałam ręcznie,aby urealnić pracę "w japońskim stylu" dodałam widoczny ścieg grubą nicią-stąd bolące opuszki.
Główne postacie mają kimona ze sztucznego jedwabiu i satyny oraz ONA ma wstawkę z materiałów podesłanych mi przez super znajomą "malmir".Wyszło cudnie!!! Same kimona jak i część tyłu pracy to znów łaskawość mojej dobrej koleżanki demirji;)))).

środa, 24 stycznia 2018

Żeby nie zaśmiecać posta na fb o pikowaniu troszkę

Ciągle na tapecie narzuta a raczej NARZUTA - "Spotkanie pod kwitnącą wiśnią".
Po określeniu przez klientkę preferencji kolorystycznych ciągu dalszego lub też pasów pobocznych jak kto woli poprawiłam co należało i wzięłam się za pikowanie środka.
Hm.A raczej podchodziłam do tematu jak do jeża bo to wielkie bardzo jest .


Ten długaśny wałek na stole przy maszynie to właśnie rzeczona narzuta....
W końcu po wielu próbach wzięłam się w garść i oto efekt.


A w zbliżeniach taki.....


Chciałam w kwiaty wiśni i są.Chciałam powietrze w powietrze i jest.ONI stoją na ścieżce więc kamienie.A po lewej stronie widoczek góry i bambus.

poniedziałek, 15 stycznia 2018

Spacer pod drzewem kwitnącej wiśni....

Kilka postów temu,wspominałam o tej pracy.Nie powiem że idzie mi szybko ale posuwa się do przodu.
Coraz bardziej mi się podoba to co stwarzam a raczej szyję i haftuję ( bo pikowanie na końcu),aż żal że pójdzie do klienta !!!
Drzewo,kwiaty,ptaszki.W zasadzie ogarnęłam.Potem przyszła parasolka.Hm,ciągle mi się wydaje że jest za duża ale skoro ma pomieścić DWIE osoby?
A potem .... no właśnie.On i Ona.Jing i Jang.Biel i Czerń.A nie,nie biel,raczej delikatny,połyskujący róż.
Jedwab(sztuczny ),czasem delikatny jak muśnięcie wiatru,czasem gruby i śliski jak skóra węgorza.
Tiul,satyna....czego tu nie ma ? No ale skoro miało być wiśniowo,delikatnie,różowo ?
Od spodu to wygląda tak.....






Pokazuję to dokładnie szczegółu szycia,bo wiem że klientka jest mocno zainteresowana powstawaniem swojej narzuty i na pewno tu zajrzy;)>

A potem szlifowanie,czyli nadawanie konturów.

wtorek, 9 stycznia 2018

Gramy w 26. Finale Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy!

tak,tak.Jestem w SPP - Stowarzyszenie Polskiego Patchworku i dziewczyny wymyśliły genialną akcję.
Każdy mógł się zadeklarować ile serduszek a raczej bloczków z serduszkami uszyje,potem wysyłaliśmy listem do osoby która je zbierała a potem była zbiórka w Łodzi,gdzie chętne dziewczyny mogły przyjechać i pomagać w zszywaniu bloczków w narzutę.
Miała być kołderka a wyszła narzuta bo ma około 180*230cm ;)))).
Uszyłam bloczki w ostatniej chwili i martwiłam się że nie zdążą dojść na czas ale zszywanie odbyło się 5 stycznia czyli ufffff doszły.No doszły bo je widzę na narzucie!!! Są:)))) Może nie tak efektowne jak co poniektóre ale są;))))
A narzuta? No wygląda tak:


Jeden bloczek miał mniej więcej wielkość - 26*26cm.Wszystko dokładnie jest opisane na stronie SPP,gdzie podaję link:
SPP i narzuta;))))

Natomiast sama aukcja znajduje się tu ;
AUKCJA WOŚP

Bardzo się cieszę że udało mi się wziąć udział w tak fantastycznym przedsięwzięciu.Trzymam kciuki,by wylicytowano sporą kwotę;).
Szyłyśmy ze 100%bawełny.Dziewczyny uszyły skomplikowane,wymyślne serducha no ja prostą aplikację.Moje serduszko jest w drugim rzędzie od dołu ,trzecie z lewej.A drugie serduszko jest w 4 rzędzie od góry czwarte z lewej;).A trzecie serduszko jest na pleckach piąte od góry.
To np cudowny prezent dla ....BABCI!!! Na dzień babci lub UWAGA,UWAGA dla dziewczyny/żony/ukochanej na WALENTYNKI!!!!!!!!!!!!!.

niedziela, 31 grudnia 2017

stary rok odchodzi,nowy nadciąga ale tak w zasadzie nic się nie zmienia



ludzie robią podsumowania.No nie wiem czy to potrzebne ale skoro mogę w jednym poście się pochwalić tym i owym to czemu nie?
To tylko wycinek tego co uszyłam.
Skupiłam się na pracach artystycznych,pościel dla maluszków,rożki,kocyki itp zostawię sobie na zaś;))))
Dobrego Nowego Roku;)))>

sobota, 30 grudnia 2017

Dzień BABCI już nieługo

Sylwester za progiem.
Nowy Rok i takie tam podsumowania.
Nie lubię tego robić,wolałam uszyć poduszkę;).No przecież jaki byłby świat bez poduszek?
Jaśki,jasieczki,poduchy i poduszki.Pod głowę,pod plecy,do samochodu ,ozdobne,na pamiątkę,dla wygody i od parady;).
Klientka zapytała czy już coś szyję z okazji.No jakoś nie pomyślałam a potem siadłam i tak,raz dwa i jest.
PODUSZKA NA DZIEŃ BABCI:)))))

Napis będzie wyhaftowany.Imię babci lub coś innego wg życzenia.