wtorek, 7 maja 2013

dawno temu

blog zarasta a ja czasu nie mam.Nie ma się czym chwalić,po prostu szycie zwykłych rzeczy które idą więc... Czasami tylko jestem zniechęcona jak po ustaleniu ceny klient (wcześniej zadowolony) odbierając towar nagle chce się targować.To jakieś nieporozumienie;/. Ostatnio szyłam ochraniacz wokół całego łóżeczko 140*70.Gruby,z masą troczków,pikowany.No liczył sobie 420 cm.Końska robota i po wykonaniu pracy uświadomiłam sobie że robiłam go za półdarmo a tu jeszcze targi jakieś;/. Za to majówka udana nad wyraz ;).Wybyłam w Bieszczady i dobrze mi było! A córka ze swojej wyprawy do Warszawy przywiozła kiedyś tam malowane przez nas apaszki.Od Jedwabnej. NO FAJNE WYSZŁY !!! a druga taka: aż chce się powiedzieć - JA CHCĘ JESZCZE RAZ ! I wiem co bym poprawiła i jakie kolory i WOGLE:)

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Żyrafka tym razem jak żyrafka

kolejna pościel z resztek.Fajne ciepłe kolory i zabawny wzór.
Z początku słabo mi się robiło na myśl CO Z TEGO WYJDZIE ? ale jednak udało się opanować materiał. Na ciemniejszym kolorze łóżeczka wygląda bardzo interesująco.Udało mi się wykroić również rożek.Tym razem nie na rzepy ale zawiązywany.

HA !
No i ma się rozumieć nieśmiertelne serduszka;).Tym razem tylko na ochraniaczu. A z naprawdę resztek resztek szyję poduszeczki do wózków.

O takie:

I ciągle nie poprawiłam tego nieszczęsnego SSSSSSSSSSSSSSSSSSSSS!!!

piątek, 5 kwietnia 2013

resztki

i powstałą kolejna pościel.
W sumie TE resztki to całkiem spore były:) W kropeczki.
Słodziak w kropeczkowym stylu.
Podszewka na podusię jest wiadomo,dwustronna więc jak komuś przeszkadza to białe ,odwrócić może i ma kropeczki full wypas:) Od razu uszyłam też dwuelementową .Bo ktoś może chcieć do łóżeczka turystycznego lub na zmianę,i lepiej mieć. Bo to co na wystawce zawsze prędzej wpada w oko.

Zima wszędzie. Ptaki jednak dają w dziób rankiem,znaczy się może w końcu wiosna ta prawdziwa do nas zajrzy?

środa, 3 kwietnia 2013

pracowicie i nie

o czym tu pisać? Pracuję - znaczy się szyję i to na czas. Czas mam PORANKIEM co to dla niektórych środkiem nocy bywa bo wstać trzeba około 6 żeby o siódmej zasiąść przy maszynie,bo o dziesiątej sklep otwieram przecież.
I WIECZORKIEM który znów dla niektórych środkiem nocy bywa,bo zdarza mi się kończyć o 24,bo do osiemnastej w sklepie - czy ludzie są czy ich nie ma ,potem chwila normalnego życia,a nie nie,bo przecież pakowanie i na pocztę tuptamy,dopiero gdzieś koło dwudziestej mam czas na szycie a gdzie dla siebie ... ?
Wyszywam już naprawdę ostatnie ostatki materiałów i trzeba ruszać na zakupy.Z resztek można robić świetne rzeczy ale...trzeba POMYŚLEĆ by stworzyć coś sensownego a potem USZYĆ co wymaga jednak sporo pracy i jednak to KOSZTUJE a klienci oglądają się za tańszą pościelą...Z resztek też wychodzą wcale zgrabne poduszeczki do wózków i to idzie szybko,nie powiem.


Mama dała mi przecudnej urody BIAŁY materiał.Coś jak adamaszek.Delikatny w dotyku,tkany w efektowne kwiaty,aż się chce przytulić do niego policzek ;).Gdzieś tam w zakamarach szaf się uchował przez lata,bo lubiła i szyła sporo a dawniej kto kupił co akurat było to miał,bo po sklepach ,jak się szło na planowe zakupy to różnie bywało. Pokazywałam to kiedyś SŁODKĄ . Teraz z tym białym cudem - w środku rożka,na lato ? kapitalnie ! i jako kołderka może służyć do wózka (wystarczy odpruć rzepy) I dokończyłam literki co to zimą (ha,HA ,HA !!!)jeszcze zaczęte były.Dziś w końcu stały się centrum uwagi jednej z klientek.Szkoda, u nas ,w naszym mieście tak już jest. A mam pomysł na fajne rzeczy tylko czy warto?

piątek, 22 marca 2013

Żyrafa

tak mnie naszło na beże.Bo klienci lubią i to obojętne dla płci,jak się nie wie co będzie - a bywa tam czasami;). Żyrafy też lubią;) No to raz : prezentowana na ślicznym łóżeczku w kolorze jasny orzech.Takie nie za ciemne,nie za jasne,w naturze bardzo ciekawe i dokładnie wykonane;). Coś mi ta żyrafa spokoju nie dawała.Obrys ciemny a środek ginął.Podkreśliłam buzię i oko i włala: Nie obeszło się bez serduszek,ale to takie słodkie;).Baloniki na drucikuuuu param,pam ,paaaammmmm no widzę że mało widać ,ale robić kolejnego zdjęcia już nie mam czasu.Kropeczki i paseczki. Z żyrafką bez podkreślonych atrybutów :

wtorek, 19 marca 2013

literaki

pierwsze koty za płoty.Poszły tak szybko że nie zdążyłam zrobić zdjęcia.A te specjalnie na sklep,sobie wiszą i zachęcają. można zamówić jakie się chce. I wielkości poduszki również ;). Znów pościel : słodka w fiołkach - Uszyłam z rozpędu również z białym haftem (wokół serduszek) I sama nie wiem która lepsza;). A i to - środek kołderki.Ale tym razem będzie to poszewka ,ściągana do prania,co przy małym dziecku chyba zadziała;). Pieseczki : haft na polarku. Podoba mi się bo mięciutkie takie;).

niedziela, 17 marca 2013

cipiury i inne koty;)

skończyłam kołderkę dla "KUBUSIA" ;))) Wiem że się spodobała:).Tak całkiem serio to muszę córce coś takiego uszyć ! No mam na kim trenować ,nie?:) Zielono niebieska i np lubi kotki.Ja lubię Duże formy to i obrazek spory;).No strona główna mi wyszła nieźle,zadowolona byłam gorzej z "tyłem".Mięciutki polarek,błękitny ale tak jakoś pusto mi tam było. No to wyszyłam kotka. Ale do czego ten kotek tak skacze? Wymyśliłam piłeczki. Jak wymyśliła tak zrobiła i ... ups...Jedne z materiałów taki delikatny i przez to ślikawy podczas haftu lekuchno się zdeformował. No i nijak mi to piłeczki nie przypominało. No nijak.Taki purchel na kuli mnie irytował.Spruć już nie bardzo się dało... I wtedy przyszła mi na myśl Dora. Dora moja muza;).I jej ćwirki.No ćwirki szyje to i ja mogę zrobić ptaszki.Ale te moje to Cipiury bardziej;).A ten purchel to idealny DZIÓB! Kolorowa nitka,taka żarówiasta i wyszły;) Tak,jestem zadowolona;). To taka chwila że siedzisz przy maszynie i szyjesz i szyjesz i uciechy masz co niemiara że takie tam fajne rzeczy spod igły wychodzą;) !!! Samo imię też dało mi satysfkację.Lubię zabawę kolorami. a to cipiury. Wszystkie trzy.Wesolutkie i zadziorne. pa ram pam pam.No i prezent na zajączka jak znalazł!