środa, 26 czerwca 2013

serduszkowa mania

kolejna pościel . Taka słodka ;). Serduszka i SERDUSZKA i różowości. Delikatny,tiulowy baldachim - moskitiera.Można nim otoczyć całe łóżeczko a i od góry zamknięty. Dodałam zawieszkę a jakże z serduszek. I aniołek usiadł w rogu czuwać nad dobrym snem...
Bo miałam zamówienie na - "osłonę na szufladę" .Niestety pani chciała w brązach - choć myślę że by to bardzo smutno wyglądało.Ale miałam ciemny beż i wykończyłam lamówką z brązu w kropeczki.Naprawdę super wyszło. I znów ,jak zwykle po czasie wiem że za mało powiedziałam.Jeśli o cenę owej chodzi. Bo i materiału dużo wychodzi przy takiej falbanie (wkłada się pod materac i nie jest związane z prześcieradłem,a przestrzeń nad szufladą gdy w łóżeczku górny poziom maskuje,a potem i samą szufladę.)

poniedziałek, 24 czerwca 2013

tym razem jednak ŻYRAFKA i co można uszyć z kropeczek

znów mam resztki i trzeba je wykorzystać.Bo jak może leżeć odłogiem taki zgrabny,tłusty kawałek ślicznej bawełny? i tak powstałą ŻYRAFKA co żyrafą jest jak najbardziej i to żyrafą lubiącą kwiatuszki;)
przy okazji niejako serca powstały w kolorze fiołkowo-seledynowym.Wyszły te dwa komplety całkiem zgrabnie.Jeden z 'klasycznymi" serduszkami,a drugi z listkiem koniczynki;)
na poddaszu zrobiło się zdecydowanie ZA ciepło.No ale cóż.Maszyn nigdzie indziej nie ustawię . Za to ptaki mi do okien zaglądają. Ja mam wgląd w ptasie gniazdko - a raczej gniazdo sroki.Niechlujne takie ale cóż,co ptak to obyczaj;).Wysoko na tui ,no wyżej już się nie dało ale dzięki temu zabezpieczone przed naszą Czarną.Koteczka leciutka i zwinna ale jak na takie wiotkie gałązki za ciężka jednak:)))

wtorek, 18 czerwca 2013

Pościel szyjemy z resztek i co z tego wynika...

jeśli ktoś weźmie się za taką "resztówkę " i chce coś z niej wyczarować - bo szkoda,bo fajne kawałki zostały a te misie takie słodkie,to musi się jednak ZASTANOWIĆ co z tego wyniknie.Morze zaangażowania , wszak praca idzie do kogoś - do tej pani ze sklepu której klientka już MA taką ładną i drogą ale sobie zafarbowała przez przypadek i chce jak najtańszą... Sporo pracy a za niewielkie pieniądze,więc nie wiem kto tu wyszedł na swoje;). Misie są słodkie do tego beżowa bawełna i może być uważam.


A przy okazji uszyłam pościel do łóżeczka.Też z resztek ale tu nie byłam ograniczona kwestią"jak najtaniej" a raczej "jak najfajniej":) I wyszło.Śpiący misio na księżycu.Taki słodki i przytulony, a obok gwiazdki.Słodkich snów;) bo i aniołek usiadł u wezgłowia;D

piątek, 14 czerwca 2013

literki,literki małe i duże czyli co chce klient w pokoju

zamówiła pani IMIĘ.Ładne imię.Krótkie .W delikatnych kolorach pod wzór pościeli, bo kupiła z tego samego.Słodką. A ja postanowiłam ładnie zapakować - wiadomo.I metką oznaczyć,czas najwyższy.Drukuję zwykłe papierowe ale zamarzyła mi się haftowana.Zielono czerwona bom Matylda:) i taka siermiężna raczej.Bo ręcznie u mnie sporo robionych rzeczy.Naszykowałam paseczek materiału,nici odpowiednie,ustawiłam maszynę i jazda! Tylko ekhm,zapomniało mi się że maszyna haftuje literki nie z dołu do góry czy z góry na dół ale z boku do boku...I "M " a jakże powstało tyle tylko że jakby pod nim już nic się nie chciało zmieścić... Czasu brakowało to stwierdziłam , ach tym razem to od dołu do góry będę pisać .Że te typy tak mają i JUŻ ! :)
A literki z zawieszką. I to odpinaną.Wygodnie.I od razu przyszedł mi pewien pomysł do głowy ale to następnym razem;).

środa, 12 czerwca 2013

energetyczna czerwień

uszyłam materacyk do wózka.Taki w kolorze mocnej czerwieni.Dodatek lamówki w białe serduszka dodał jej "słodkości",bo będzie dla dziewuszki.Do tego jeszcze uszyłam ochraniacze na pasy też z tej samej tkaniny z lamówką rzecz jasna. I cieszę się tym rym,cym,cym;)
idą ciepłe dni.materiał wózkowy jest wytrzymały ale niekoniecznie miły w kontakcie z delikatnym ciałkiem dziecka, materacyk uprzyjemni mu siedzenie w upały;). A tak -za radą komentatorek pokazuję- prezentuje się na wózku :
I nawet obłaskawia tą bezdenną czerń...

czwartek, 6 czerwca 2013

długa przerwa w nadawaniu

spowodowana powtarzalnością pracy jaką wykonuję. Nie dzieje się nic nowego.Szyję pościel do sklepu.Wzory te same,sprawdzone,kolory... większość te same.Wiem jak klienci na nie reagują.Ostatnio dostałam fajny materiał seledynek a raczej pistacja w białe kropeczki.Super wygląda na ciemnym łóżeczku. Tworzę też zestawy pościeli mniejszej.Czasem klientka przerażona jest wielkością kołderki standardowej - się nie dziwię bo wielką płachtą ciężko jest manewrować a dziecko wszak malutkie. I tak o,powstały pieski: z rożkiem i jasieczkiem. Paskudna wiosna,deszczowa,pochmurna ,zimna ,ba już lato za płotem a pogoda niezmiennie beznadzieja jakoś ujemnie wpływa na wenę...

wtorek, 7 maja 2013

dawno temu

blog zarasta a ja czasu nie mam.Nie ma się czym chwalić,po prostu szycie zwykłych rzeczy które idą więc... Czasami tylko jestem zniechęcona jak po ustaleniu ceny klient (wcześniej zadowolony) odbierając towar nagle chce się targować.To jakieś nieporozumienie;/. Ostatnio szyłam ochraniacz wokół całego łóżeczko 140*70.Gruby,z masą troczków,pikowany.No liczył sobie 420 cm.Końska robota i po wykonaniu pracy uświadomiłam sobie że robiłam go za półdarmo a tu jeszcze targi jakieś;/. Za to majówka udana nad wyraz ;).Wybyłam w Bieszczady i dobrze mi było! A córka ze swojej wyprawy do Warszawy przywiozła kiedyś tam malowane przez nas apaszki.Od Jedwabnej. NO FAJNE WYSZŁY !!! a druga taka: aż chce się powiedzieć - JA CHCĘ JESZCZE RAZ ! I wiem co bym poprawiła i jakie kolory i WOGLE:)